środa, 20 lutego 2019

Ile kosztują najtańsze mieszkania u deweloperów

W jakiej cenie oferowane są najtańsze mieszkania na rynku deweloperskim? Jaką mają powierzchnię? W których osiedlach je znajdziemy? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
W ofercie mamy mieszkania w kwocie od 3900 zł/mkw., które dostępne są w inwestycji Słoneczne Miasteczko w Krakowie. W tym projekcie można kupić lokale, których ceny całkowite zaczynają się od 200 tys. zł.   
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Najtańsze mieszkania możemy zaproponować w inwestycji Wrzosowa Aleja położonej na warszawskiej Białołęce. Mieszkanie o powierzchni 30 mkw. można w niej nabyć w cenie od 199 tys. zł.
Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska
Najtańszym mieszkaniem pod względem ceny metra kwadratowego, jakie mamy w sprzedaży jest lokal o powierzchni 85 mkw. w warszawskiej inwestycji Omulewska 26, który kosztuje 6880 zł/mkw.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
Najtańsze mieszkanie w poznańskiej inwestycji Fyrtel Wilda to kawalerka o metrażu 30 mkw. w cenie 269 tys. zł. W Diasferze Łódzkiej jednopokojowy lokal o powierzchni 25 mkw. można kupić za 199 tys. zł.
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Najtańsze mieszkanie, jakie mamy w ofercie to lokal o powierzchni 33 mkw. w gdańskiej inwestycji Wolne Miasto, który kosztuje 247 tys. zł. W najniższej cenie za metr kw. w tym osiedlu – 6300 zł oferujemy mieszkania o metrażu 75-78 mkw.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
W inwestycji Warszawski Świt, która zlokalizowana jest na warszawskim Targówku przy ulicy Poborzańskiej oferujemy dwupokojowe mieszkania w cenie od ponad 306 tys. zł. W projekcie Willa Ochota, usytuowanym przy ulicy Mszczonowskiej dwa pokoje kosztują od 364 tys. zł, natomiast w inwestycji Apartamenty Okopowa 59A, położonej w biznesowej części Warszawy – na Woli, ceny mieszkań zaczynają się od 10 399 zł/mkw.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Grupa CTE oferuje najtańsze mieszkania w inwestycji Rędzińska, zlokalizowanej we wrocławskich Maślicach. Obecnie zostało nam kilka mieszkań dwupokojowych o metrażu 44-50 mkw., w cenie od 5600 zł/mkw. do 5900 zł/mkw. Domy w planowanej inwestycji o nazwie Rodzinne Żerniki będą kosztowały od 4600 zł/mkw. do 5100 zł/mkw.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla 
Najtańszym mieszkaniem w naszej ofercie jest kawalerka o powierzchni 26 mkw., zlokalizowana w inwestycji Nexo Apartamenty nad Morzem w Pucku, która kosztuje 220 tys. zł. W Gdańsku najtańsze jest dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 47 mkw. położone na Morenie w inwestycji Zielona Aleja, za które trzeba zapłacić 368 tys. zł. W Gdyni natomiast oferujemy dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 40 mkw. w Osiedlu Gdyńskim w cenie 296 tys. zł.
Izabela Płóciennik, manager ds. nieruchomości mieszkaniowych w Antczak Residential 
W warszawskiej inwestycji Ryżowa Park najmniejsze, dostępne lokale to te typu studio, o powierzchni 31 mkw. W kaliskim Nowym Korczaku z kolei najmniejsze są lokale o metrażu około 50 mkw. Niezależnie od wielkości mieszkań, w projektach Antczak Residential zawsze stawiamy na funkcjonalność oraz maksymalne i efektywne wykorzystanie przestrzeni.
DOMPRESS

czwartek, 14 lutego 2019

Ile kosztują lokale usługowe w inwestycjach mieszkaniowych

W których osiedlach deweloperzy oferują lokale usługowe? W jakich cenach je kupimy? Czy w planowanych inwestycjach przewidziane są lokale użytkowe? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Lokale usługowe mamy, zarówno w projektach zlokalizowanych w centrach miast, jak na przykład Bastion Wałowa w Gdańsku, czy Osiedle Kamienna 145 we Wrocławiu, jak również w inwestycjach wieloetapowych realizowanych głównie z myślą o klientach docelowych, jak Mała Praga w Warszawie, czy Srebrna w Gdańsku. W przygotowaniu są nowe inwestycje/lokalizacje, w których także zakładana jest ich realizacja, co ma wpłynąć na poprawę komfortu życia przyszłych mieszkańców. Lokale usługowe przewidujemy także w będącym już w budowie Słonecznym Miasteczku oraz planowanej inwestycji Ceglana Park w Katowicach. 
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
W ofercie posiadamy lokale o zróżnicowanym metrażu i przeznaczeniu. W warszawskiej inwestycji Willa Wiślana mamy 10 lokali usługowych na parterze budynku o powierzchni od 29 mkw., a w Bliskiej Woli oferujemy lokale o metrażu nawet ponad 300 mkw., które są idealne pod klub fitness, restaurację, czy sklep spożywczy. Lokale usługowe i biurowe na parterze i piętrze możemy zaproponować także w projekcie Hanza Tower w Szczecinie. Obserwujemy, że tego typu lokale cieszą się coraz większym zainteresowaniem. 
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
W tej chwili mamy w ofercie głównie lokale użytkowe w realizowanej w Gdańsku siedmioetapowej inwestycji Wolne Miasto. Na terenie osiedla są jeszcze dostępne lokale o powierzchniach od 30 mkw. do 100 mkw. w cenie od 5460 zł netto/mkw. W Warszawie będziemy mieli wkrótce w sprzedaży lokale w dwóch inwestycjach zlokalizowanych w Śródmieściu i na Tarchominie, a obecnie mamy do zaoferowania ostatni lokal w inwestycji na Służewcu w rejonie Galerii Mokotów i urządzone biuro, w którym prowadziliśmy sprzedaż tego projektu.  
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Aktualnie w ofercie posiadamy lokal użytkowy w inwestycji Monte Verdi w Warszawie o powierzchni ponad 40 mkw., który usytuowany jest w ruchliwej części dzielnicy Włochy przy ulicy Popularnej 1, w miejscu idealnym dla biznesu.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
Mamy w ofercie obecnie kilka lokali użytkowych. Ostatni gotowy lokal w inwestycji Arena Apartments kosztuje 7500 zł netto/mkw. W projekcie Fyrtel Wilda lokale usługowe są do nabycia w cenie 12000 zł netto/mkw., wiele jednak wskazuje, że już wkrótce nie będą dostępne. W planach mamy także budowę przestronnych lokali usługowych na parterze budynku, który powstanie w drugim etapie Diasfery Łódzkiej, jednak o szczegółach tej oferty poinformujemy dopiero na początku 2020 roku.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla  
Lokale użytkowe oferujemy w budowanym w gdańskim Przymorzu apartamentowcu Tarasy Bałtyku. Mieszczą się na parterze dwunastopiętrowego budynku. W ofercie znajdzie się 10 lokali o powierzchni od 60 mkw. do 140 mkw. Ich atrakcyjność zdecydowanie podniesie usytuowanie budynku w pierwszej linii nadmorskiej zabudowy. Sprzedaż jeszcze się nie rozpoczęła.  
Izabela Płóciennik, manager ds. nieruchomości mieszkaniowych w Antczak Residential 
Lokale użytkowe są ważną częścią inwestycji deweloperskich z punktu widzenia zapewnienia ich mieszkańcom łatwego dostępu do najbardziej popularnych usług. W naszej kaliskiej inwestycji Nowy Korczak również je przewidzieliśmy. Część z nich została zaprojektowana z myślą o gabinecie lekarskim lub kosmetycznym, kolejne pod sklep spożywczy, albo oddział banku. W projekcie mamy też lokale przystosowane do prowadzenia restauracji.
DOMPRESS

Czy zmniejsza się metraż budowanych mieszkań

Czy w nowych inwestycjach projektowane są mieszkania o mniejszej powierzchni niż dotąd, by nadal były dostępne dla szerokiej grupy nabywców przy rosnących cenach za metr? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Zdecydowanie nadal jest popyt na małe, kompaktowe mieszkania, widoczny w każdym segmencie rynku, zarówno w inwestycjach skierowanych do klienta inwestycyjnego, jak i poszukującego mieszkania dla zaspokojenia własnych potrzeb. Trend ten przybiera na sile, przede  wszystkim z uwagi na rosnące ceny. W kolejnych miesiącach powinien być jeszcze bardziej widoczny. Należy zaznaczyć też, że od 1. stycznia 2018 roku zmieniły się warunki techniczne, które ułatwiły projektowanie mniejszych mieszkań.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Mieszkania kompaktowe to już stały element naszej oferty, dlatego nie planujemy budowy lokali mniejszych niż dotychczas. Musimy brać pod uwagę aspekty prawne, a przede wszystkim wygodę przyszłych mieszkańców. Lokale o niewielkich metrażach oczywiście nadal są ważnym elementem wielu naszych inwestycji. Popularnością cieszą się na osiedlach z segmentu popularnego, gdzie klienci kupują zazwyczaj pierwsze, własne mieszkanie, a także w lokalizacjach szczególnie interesujących klientów inwestycyjnych.
Na pewno mieszkania kompaktowe będą przeważały w naszej, nowej, warszawskiej inwestycji Ursus Centralny i w kolejnym etapie Miasta Mojego na stołecznej Białołęce. Z kolei w przypadku osiedli prestiżowych, gdzie kupowane są mieszkania docelowe, takich jak Nova Królikarnia, klienci oczekują lokali o średnich i dużych metrażach, dlatego w takich projektach mieszkań kompaktowych nie przewidujemy.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
W tej chwili nie planujemy tego rodzaju zmian. Tworząc budynki wielorodzinne, chcielibyśmy raczej kontynuować naszą dotychczasową strategię łączenia w jednym projekcie przestronnych i niewielkich mieszkań, co pozwala nam kierować naszą ofertę do szerokiego grona nabywców o różnorodnym zakresie potrzeb.
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
W przygotowaniu mamy dwie inwestycje i kolejny etap projektu Wolne Miasto w Gdańsku.
Każda z nich ma ofertę dostosowaną do lokalizacji i segmentu rynku, w jakim się plasuje. Rynek jest stabilny i w perspektywie jednego cyklu budowlanego dość przewidywalny. Nie planujemy nagłych zmian w projektach, bo nie ma ku temu powodów.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Planujemy budowę mniejszych mieszkań niż dotychczas. Tego typu lokale pojawią się w najnowszym projekcie firmy Metro Park na pograniczu Bielan i Żoliborza, w pobliżu stacji Metro Słodowiec. Oferta będzie skierowana głównie do inwestorów, a także singli i par, którym zależy przede wszystkim na przystępnej cenie całkowitej za lokal i dobrej lokalizacji.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Widząc trendy i zachowania klientów, coraz częściej kupujących mieszkania w celach inwestycyjnych, od dawna obraliśmy taką strategię. Przykładowo, w naszej, nowej inwestycji Willa Wiślana na warszawskim Tarchominie zaprojektowaliśmy dwupokojowe mieszkania o metrażu od 28 mkw.  
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla  
Obecna sytuacja na rynku: niskie stopy procentowe, wysoka zdolność kredytowa, rosnące płace sprzyjają decyzjom zakupowym. Rosnące ceny nieruchomości z naszego punktu widzenia nie są przesłanką do budowania mniejszych mieszkań. Nasza strategia polega na dopasowaniu oferty do potrzeb poszczególnych grup docelowych. Cena jest parametrem, na który składa się wiele składowych, a dla nas najważniejsze jest to, żeby każdy klient znalazł w naszych biurach w Trójmieście ofertę dopasowaną do swoich potrzeb. W związku z powyższym możemy zaproponować mieszkania w cenie poniżej 200 tys. zł, ale również komfortowe apartamenty w prestiżowych lokalizacji w kwocie przekraczającej 5 milionów złotych.     
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
Planując nową inwestycję każdorazowo dopasowujemy metraże mieszkań do aktualnych trendów i zapotrzebowania. To dla nas podstawowe kryterium. Jeśli wzrośnie zapotrzebowanie na mniejsze lokale, będziemy to rozważać. W tej chwili jednak takich ruchów nie planujemy.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Obserwujemy kierunki rozwoju rynku i analizujemy różne scenariusze konstruowania oferty i prowadzenia kolejnych projektów.
Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
W naszej opinii popyt na rynku jest na wysokim poziomie i nie ma potrzeby zmieniać struktury oferty. Mamy inwestycje zróżnicowane pod względem cen i metraży i taką strategię zamierzamy kontynuować. W segmencie mieszkań popularnych oferujemy kawalerki od trzydziestu paru metrów do dużych mieszkań o powierzchni ponad 100 mkw. W segmencie apartamentów na wynajem i condohoteli zdarzają się mniejsze lokale o metrażu dwudziestu kilku mkw.  
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Szukając optymalizacji kosztów zakupu mieszkania, klienci decydują się na wybór lokalizacji oddalonej od centrum miasta. Istnieje również grupa klientów mniej wrażliwych cenowo. 
Cena całkowita mieszkania to wypadkowa wielu czynników, na które składa się zarówno metraż, ustawność i doświetlenie wnętrz, jak i standard osiedla. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, prezentujemy szeroką ofertę o zróżnicowanym metrażu, od kompaktowych dwójek, po wielopokojowe mieszkania rodzinne.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Paradoksalnie tendencja w tym obszarze  jest zupełnie odwrotna. W ubiegłym roku zauważyliśmy, że mimo wzrostu cen klienci byli zainteresowani coraz większymi mieszkaniami. Kupowane teraz mieszkania są większe o około 10 proc. Klienci poszukają większych przestrzeni, które pozwalają im na aranżację wnętrz według własnych upodobań i zapotrzebowania. Myślę, że ta tendencja będzie się utrzymywać w 2019 roku.
DOMPRESS

czwartek, 31 stycznia 2019

Jakie mieszkania miały największe wzięcie w 2018 roku

Jakie mieszkania były najczęściej wybierane przez kupujących na rynku deweloperskim w minionym roku? O jakim metrażu? W jakiej cenie? Jak wiele osób kupowało lokale inwestycyjnie? Jakie osiedla cieszyły się największym uznaniem nabywców? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Rok 2018 nie różnił się szczególnie od poprzedniego. Wciąż dużym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania nadające się pod wynajem, a więc małe, kompaktowe lokale w inwestycjach zlokalizowanych w centrach miast, blisko dużych ośrodków akademickich i biurowych. W segmencie popularnym utrzymał się trend związany z szerszym zainteresowaniem większymi mieszkaniami, co jest efektem większej zdolności nabywczej klientów. Pomimo, iż ceny mieszkań wyraźnie wzrosły, zdolność nabywcza klientów jest dwa razy większa niż przed dekadą. Nowym zjawiskiem jest większe zainteresowanie projektami zlokalizowanymi dalej od centrum lub w miastach sąsiadujących z dużymi aglomeracjami, gdzie ceny aż tak bardzo nie wzrosły. 
Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Skanska Residential Development Poland      
Na rynku dominują dwie tendencje. Z jeden strony utrzymuje się zainteresowanie małymi mieszkaniami. Ten trend zauważamy szczególnie w przypadku osiedli, takich jak warszawskie Holm House, zlokalizowanych w okolicy dzielnic biurowych. Klientów przyciągają też tego typu mieszkania w dobrze skomunikowanych miejscach. Zauważają ich potencjał najmu i traktują jako bezpieczną lokatę kapitału. Jednocześnie w niektórych projektach dużą popularnością cieszą się mieszkania czteropokojowe, oferujące po prostu wygodną przestrzeń do życia na lata. Zatem w zależności od lokalizacji, inwestycje przyciągają klientów o różnych potrzebach. Coraz ważniejszym aspektem stają się także dodatkowe udogodnienia. Mam tu na myśli, zarówno rozwiązania smart home, np. szyfrowe zamki ułatwiające korzystanie z mieszkań przeznaczonych pod wynajem, czy termostaty pozwalające na zdalną regulację temperatury, jak i atrakcyjną, zieloną przestrzeń wokół, której rolą jest dbanie o bioróżnorodność i wpasowanie osiedla w istniejącą dookoła przyrodę.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Ze względu na duże zainteresowanie zakupami w segmencie inwestycyjnym, wciąż ogromnym powodzeniem cieszyły się małe mieszkania. Najbardziej efektywne dla inwestorów są kawalerki o powierzchni do 30 mkw. i lokale dwupokojowe o metrażu do 46 mkw. w centralnych lokalizacjach. Udział zakupów na cele inwestycyjne zmienia się w zależności od lokalizacji. W centralnych punktach miasta jest znacznie większy i np. w osiedlu City Link na warszawskiej Woli przekracza 70 proc. Natomiast w przypadku ofert z segmentu popularnego, skierowanych przede wszystkim do młodych rodzin, jest o wiele niższy. Nasze bestsellerowe projekty mieszczą się w obu tych segmentach. Wspomniany już City Link to jedna z naszych przodujących inwestycji, ale w podobnym stopniu zadowoleni jesteśmy z osiedla Miasto Moje na warszawskiej Białołęce, które jest wybierane przez klientów jako lokalizacja pierwszego, własnego mieszkania. Coraz większy udział w naszej sprzedaży mają też osiedla położone poza Warszawą, jak szczecińska Panoramika, w której w czwartym etapie sprzedaliśmy już blisko 80 proc. lokali.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Tradycyjnie już największym uznaniem naszych klientów cieszyła się inwestycja Bliska Wola, łącząca atrakcyjną lokalizację i wysoki standard. Projekt realizowany w sercu jednej z najbardziej atrakcyjnych dzielnic miasta i biznesowej części Warszawy, poza apartamentami o wysokości blisko 3 metrów z klimatyzacją i panoramicznymi oknami z widokiem na ścisłe centrum, oferuje także np. powierzchnie biurowe. Przy zakupach inwestycyjnych liczyły się najmniejsze metraże.  
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Zauważalny wzrost zamożności społeczeństwa przekłada się na gotowość do zmiany dotychczasowego mieszkania na większy lokal albo dom. W naszej ofercie hitem sprzedażowym były domy jednorodzinne w zabudowie bliźniaczej realizowane w ramach Osiedla Familia we wrocławskich Maślicach, których w mijającym roku sprzedaliśmy blisko 70, a także trzypokojowe mieszkania oferowane w inwestycji Rędzińska.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
Inwestorzy, kupujący mieszkania pod wynajem najbardziej zainteresowani są zakupem kompaktowych, jedno i dwupokojowych mieszkań, które najłatwiej jest później wynająć. Osoby poszukujące lokali na potrzeby własne coraz chętniej kupują duże mieszkania o metrażu przekraczającym nawet 90 mkw., a także domy pod miastem, w naszym przypadku w okolicach Poznania.
Wśród naszych inwestycji w 2018 roku wyraźnie na prowadzenie wysunęło się poznańskie osiedle Fyrtel Wilda i Diasfera Łódzka, które jest naszym pierwszym projektem poza rynkiem poznańskim i jednocześnie największą z dotychczasowych inwestycji firmy. Na wysokim poziomie utrzymuje się także zainteresowanie domami jednorodzinnymi, budowanymi pod Poznaniem w ramach trzeciego etapu osiedla Nowe Złotniki i drugiego etapu inwestycji Morasko Park.  
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
W ubiegłym roku niezmiennie królowały małe mieszkania dwupokojowe. W czasach stabilnej sytuacji gospodarczej, a co za tym idzie stabilizacji finansowej, umożliwiającej gromadzenie oszczędności, klienci chętnie inwestują w takie lokale pod wynajem lub dla dzieci. W 2018 roku odnotowaliśmy też znaczący wzrost ilości sprzedanych lokali czteropokojowych, co również jest oznaką stabilizacji ekonomicznej i optymizmu nabywców, którzy ze względu na powiększenie rodziny, czy w celu poprawy warunków mieszkaniowych wybierali dużo większe mieszkania. Nabywcy są jednak ostrożni i rzadko decydują się na większe mieszkania, których metraż przekracza 80 mkw.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Nasi klienci w 2018 roku najczęściej wybierali nieduże mieszkania dwu i trzypokojowe o powierzchni od 34 mkw. do 55 mkw. Generalnie średni metraż nabywanych lokali wyniósł około 44 mkw. Klienci najczęściej kupowali mieszkania do kwoty 350 tys. zł. W celach mieszkaniowych kupowało około 70 proc. nabywców, a pozostałe osoby to inwestorzy. Największym uznaniem wśród klientów cieszyły się inwestycje Warszawski Świt na Targówku, Willa Ochota na Ochocie i Okopowa 59A na warszawskiej Woli.   
Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper 
W naszej ofercie znajdują się mieszkania i domy z segmentu popularnego, luksusowe apartamenty oraz jednostki condo. Nasze projekty w większości zlokalizowane są na rynku pomorskim, m.in. w Gdańsku, ale powstają także w innych rejonach kraju. Największym zainteresowaniem klientów w zeszłym roku cieszyły się inwestycje: Hotel Grano, Grano Residence, Foresta, Jaworowe Wzgórze, Młoda Morena i Nowe Rokitki. 
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Dostrzegamy dwa równoległe trendy sprzedażowe. Pierwszą, najbardziej popularną grupą kupujących są osoby w wieku 30-35 lat, poszukujące mieszkań dla siebie. Tutaj dominowały zakupy lokali trzypokojowych o metrażu 70- 90 mkw., najchętniej z przydomową przestrzenią w postaci ogrodów na lubianym, wybierane w podpoznańskim osiedlu Nowe Koninko. W drugim wariancie klienci dokonywali zakupów inwestycyjnych, decydując się na mieszkania kompaktowe w osiedlu Młodych w Grodzisku Wielkopolskim  o powierzchni nieprzekraczającej 40 mkw. Istotnym kryterium wyboru były udogodnienia, jak winda w niskim bloku, brak barier architektonicznych, czy dostęp do komórki lokatorskiej. Charakter tych transakcji nie skupiał się wyłącznie na chęci czerpania zysków z najmu czy inwestowania oszczędności.  Mieszkania w tym formacie docelowo mają posłużyć właścicielom lub członkom ich rodziny, kiedy będą w podeszłym wieku. Ceny nie przekraczały 4000 zł/ mkw.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla  
Osoby kupujące swoje pierwsze mieszkania najczęściej wybierały trzy pokoje w lokalizacji dobrze skomunikowanej z centrum. Klienci chcący podnieść swój standard życia decydowali się na lokale trzy i czteropokojowe o powierzchni 75 – 120 mkw. Często posiłkując się kredytem płacili za nie od 700 tys. zł do ponad miliona zł. Inwestorzy wybierali głównie dwa pokoje do 50 mkw. W dobrych lokalizacjach byli skłoni zapłacić za nie nawet 600 tys. zł. Coraz bardziej popularne na rynku są mieszkania z obszaru tzw. second home położone nad morzem albo w górach. W tych przypadkach wybierane są zarówno mieszkania o powierzchni 40 mkw. za 400 tys. zł, jak i 130 metrowe apartamenty w cenie 2 mln zł.  
Największą popularnością wśród inwestycji Allcon Osiedla w ubiegłym roku cieszyły się apartamenty w Tarasach Bałtyku, zlokalizowane na gdańskim Przymorzu w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Regana i morza. Osoby poszukujące lokali second home i inwestorzy kupowali też w projekcie Nexo Apartamenty na Klifie w Pucku, położonym 50 m od morza. Chcący podnieść swój standard życia wybierali kameralne osiedle Kamienice Malczewskiego w pobliżu gdańskiej starówki.
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
W 2018 roku największym zainteresowaniem kupujących cieszyły się lokale dwupokojowe. Widocznie rośnie też liczba zapytań o większe mieszkania, dostosowane do potrzeb rozwijających się rodzin. Mamy też sporo zapytań o ofertę domów. Niskie stopy procentowe i łatwość uzyskania kredytu zachęcają również coraz więcej osób do zakupu mieszkań w celach inwestycyjnych. Obecne ceny najmu wciąż pozwalają spłacać zaciągnięte kredyty, a nawet na nich zarobić. Do zakupu pod wynajem najchętniej wybierane są mieszkania dwupokojowe.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
W 2018 roku klienci wybierali najczęściej mieszkania dwupokojowe o średniej wielkości 42 mkw. Cena mieszkania dla najchętniej wybieranych dwójek oscylowała na poziomie 300 tys. zł. Na zakup mieszkania na potrzeby własne zdecydowało się 89 proc. naszych klientów, pozostałe 11 proc. to zakupy inwestycyjne. Inwestycjami cieszącymi się w ubiegłym roku  największym uznaniem kupujących były wrocławskie osiedla Olimpia Port, Słoneczne Stabłowice, Na Ustroniu, jak również Cztery Pory Roku. Wynika to w szczególności ze wzrostu zainteresowania klientów mieszkaniami gotowymi do odbioru.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Już od kilku lat widzimy wyraźne zainteresowanie dwupokojowymi mieszkaniami, gdzie metraż mieści się w granicach 45 mkw. Sporym zainteresowaniem cieszą się też mieszkania większe, trzypokojowe o powierzchni do 55 mkw. Kwoty, jakie skłonni są zapłacić klienci za takie lokale mieszczą się w przedziale od 6500 zł do 7000 zł za mkw. Jeśli porównamy ilość mieszkań, które klienci kupowali u nas pod inwestycję w roku 2017 i w roku 2018 widzimy spadek zainteresowania takim zakupem.
W ubiegłym roku bardzo dużą popularnością cieszyła się krakowska inwestycja Piasta Park. Z dużym zainteresowaniem kupujących spotkały się również nasze inwestycje, które miały premierę w ubiegłym roku, do których należały: Krygowskiego III, Lublańska Park oraz Lawendowy Prądnik. 
DOMPRESS

piątek, 25 stycznia 2019

Rynek mieszkaniowy a Deweloperski Fundusz Gwarancyjny

Co rynkowi mieszkaniowemu przyniesie Deweloperski Fundusz Gwarancyjny? Jak projekt nowelizacji przepisów dotyczących finansowania inwestycji oceniają deweloperzy? Czy zmiana zabezpieczeń wpłynie na ceny mieszkań? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl
Sebastian Barandziak, członek zarządu Dekpol S.A.
Propozycja modyfikacji otwartych rachunków powierniczych oraz utworzenia Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego spowoduje zwiększenie kosztów obsługi inwestycji. Przy obecnych warunkach rynkowych związanych m.in. z rosnącymi cenami materiałów budowlanych i kosztami pracy, dodatkowe obowiązkowe wpłaty na rzecz funduszu prawdopodobnie będą wpływały na zmniejszenie rentowności deweloperów. Należy więc oczekiwać wzrostu cen mieszkań.
Jan Jarosławski, radca prawny w Skanska Residential Development Poland             
Utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego nie byłoby dobre, zarówno dla nabywców mieszkań, jak i deweloperów. Aktualnie obserwujemy na rynku dalsze wzrosty cen mieszkań. Wynikają one między innymi z braku dostępnych gruntów na rynku wskutek wprowadzenia znacznego ograniczenia obrotu ziemią i wzrostów cen wykonawstwa. W Polsce, od czasu wejścia w życie ustawy deweloperskiej, rynek nowych mieszkań jest jednym z najsurowiej uregulowanych na świecie. Przepisy zapewniają niezwykle wysokie standardy ochrony klientów, na przykład zakazując przyjmowania przez przedsiębiorców zapłaty za mieszkania bezpośrednio dla siebie, a wprowadzając obowiązek płatności na rachunki powiernicze. Warto podkreślić, że w przypadku upadłości dewelopera środki klienta są zabezpieczone przez bank i w drugiej kolejności przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Utworzenie kolejnej linii zabezpieczeń nie jest potrzebne. Należy też podkreślić, że konieczność sprostania surowym wymogom niesie za sobą koszty, które ostatecznie wpływają na wyższą cenę mieszkania. Również utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego przyniesie skutek w postaci dalszego wzrostu cen mieszkań. Deweloperzy będą bowiem zmuszeni do pokrycia większych o kilka procent kosztów finansowych projektów mieszkaniowych.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Propozycja UOKiK zawarta w projekcie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, przewidująca utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Wiązać się będzie z obowiązkiem wnoszenia przez deweloperów bezzwrotnej składki w wysokości i na zasadach określonych w projekcie ustawy. W przypadku zabezpieczenia w postaci otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego składka na rzecz Funduszu może wynieść nawet 5 proc. wpłat dokonywanych na mieszkaniowe rachunki powiernicze. Projekt przewiduje obowiązek wnoszenia składki w wysokości nawet 1 proc. także wtedy, kiedy deweloper zapewnia zamknięty rachunek powierniczy.
W mojej ocenie składka na Fundusz będzie stanowiła dodatkowe, niepotrzebne zabezpieczenie, które będzie znacznym obciążeniem dla działalności deweloperskiej. Propozycja UOKIK nakładająca na deweloperów obowiązek wnoszenia bezzwrotnych składek na Fundusz może doprowadzić do kryzysu na rynku nieruchomości, który odczują nie tylko deweloperzy, ale także nabywcy mieszkań. W ostatnim czasie obserwujemy wzrost cen lokali spowodowany rosnącymi kosztami budowy i robocizny, a także wzrost cen gruntów. Składka na Fundusz może być kolejnym czynnikiem powodującym wzrost cen na rynku nieruchomości lokalowych.

Ponadto, obawy budzą także inne propozycje UOKIK zawarte w projekcie, które dotyczą między innymi terminów wypłaty środków z otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego, a w szczególności wypłaty po zakończeniu ostatniego etapu przedsięwzięcia deweloperskiego. Odroczenie wypłaty środków pieniężnych za ostatni etap przedsięwzięcia do czasu przeniesienia prawa własności na nabywcę, będzie miało wpływ na płynność finansową deweloperów, rozliczenie się z wykonawcami, wydłużenie terminów spłat kredytów, a także na podejmowanie kolejnych przedsięwzięć deweloperskich.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla
Od 2012 roku, kiedy ustawa deweloperska weszła w życie, ochrona środków finansowych klientów osiągnęła bardzo wysoki poziom. Od tego czasu liczba bankructw deweloperów jest jednostkowa. Ustawa osiągnęła swój cel, nie powodując wzrostu cen mieszkań. Rynek deweloperski od wielu lat jest stabilny, a kapitały spółek gwarantują ich bezpieczeństwo finansowe również w czasie ewentualnej dekoniunktury, którą chce zabezpieczyć UOKiK, planując zmianę przepisów.  
Dodatkowe obciążenie realizowanych przez firmy zadań i przedsięwzięć deweloperskich w postaci opłaty w wysokości 5 proc. na fundusz na pewno przynajmniej w części zostanie uwzględnione w cenie metra kwadratowego mieszkania. Szczególnie teraz, kiedy marże deweloperów ze względu na koszty materiałów i podwykonawców topnieją. Już teraz koszty powodują wzrost cen i ograniczenie podaży. Kolejna podwyżka doprowadzi zapewne do ograniczenia popytu, co rzeczywiście może wywrzeć presję na małych deweloperów bez wystarczającego zaplecza finansowego. Powszechnie wiadomo, że budownictwo stanowi jedno z kół zamachowych gospodarki. Czy warto je hamować, skoro tak dobrze się kręci?
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
To niezrozumiałe dlaczego wszyscy deweloperzy mają ponosić koszty upadków konkurencji przez tworzenie funduszu gwarancyjnego. Rachunki powiernicze otwarte wydają się dobrze chronić nabywców a ulepszenia i uszczelnienia bezpieczeństwa nabywców należałoby szukać zmieniając prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne, a nie wprowadzać dodatkowe koszty dla nabywców mieszkań.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
W temacie nowelizacji wypowiedział się już PZDF i trudno się nie zgodzić z przedstawioną argumentacją. Od momentu wprowadzenia ustawy deweloperskiej nie upadła żadna z inwestycji, dla której prowadzony był rachunek powierniczy otwarty czy zamknięty.
Kolejne obostrzenia, jak wymóg prowadzenia zamkniętego rachunku, czy też odprowadzenia składek na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny tylko utrudni wprowadzenie nowych inwestycji na rynek, co już teraz ma miejsce. W 2018 roku na rynek weszło mniej mieszkań niż rok wcześniej. Spada również liczba wydawanych decyzji o pozwoleniu na budowę, a wskaźnik wyprzedaży jest na rekordowym poziomie.
Argumenty przedstawione przez PZDF zyskują na sile jeśli spojrzymy na dane. Za około 60-70 proc. podaży w największych miastach odpowiadają małe, lokale firmy, którym trudniej o finansowanie zewnętrzne, bo są w gorszej relacji biznesowej inwestor vs bank. Wprowadzenie zaproponowanej zmiany znacznie ograniczy podaż nowej oferty na rynku i bezpośrednio przełoży się na dalszy wzrost cen mieszkań.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
Klientów stawiamy zawsze na pierwszym miejscu, dlatego każda zmiana, która ma ich chronić jest korzystna. W tym przypadku należy jednak zadać sobie pytanie, czy w imię dodatkowego zabezpieczenia nabywcy będą skłonni zapłacić za mieszkanie nawet kilka procent więcej? Czy skonfrontowani z podwyżką cen faktycznie uznają, że jest to dla nich korzystna sytuacja? Można się spodziewać, że takiej oceny klientów raczej nie uzyskamy.    
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Propozycja likwidacji otwartego rachunku powierniczego stanowiła realne zagrożenie dla całego rynku mieszkaniowego w Polsce, dlatego branża była temu przeciwna. Spowodowałoby to, że zwrot zainwestowanych środków deweloper otrzymałby dopiero po zakończeniu budowy. Doprowadziłoby do utrzymania się na rynku jedynie kilku największych firm, które będzie stać na zainwestowanie milionowych kwot i zamrożenie ich na 2-3 lata od momentu zakupu działki do przeniesienia własności lokali na nabywców. To z pewnością nie pozostałoby bez wpływu na ceny mieszkań. Pomysł ma swoje dobre i złe strony. Zła to kolejne obciążenie dla branży i pośrednio dla klientów. Dobra to budowa zaufania do firm deweloperskich.
DFG, podobnie jak BFG może przyczynić się do zwiększenia poczucia bezpieczeństwa klientów i dalszego rozwoju branży. Należy jednak zadbać o jednakowe traktowanie różnych branż. Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest finansowany, nie tylko przez banki, ale również NBP czy budżet państwa. Jeżeli podobny charakter ma mieć DFG to ryzyko ponoszenia konsekwencji ewentualnego upadku jakiejś firmy, powinno być rozłożone i na instytucje państwowe i firmy z branży. Niestety takie rozwiązania są skutkiem braku wystarczająco dobrych rozwiązań w prawie upadłościowym czy bankowym i realnym brakiem możliwości ich egzekwowania na drodze sądowej.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Dotychczasowy sposób funkcjonowania otwartego rachunku powierniczego jest prawidłowy i nie powinno się tego zmieniać. Poza tym, każda propozycja zmiany w tym zakresie może spowodować niepotrzebne zamieszanie, które tak naprawdę niczemu i nikomu się nie przysłuży. Branża mieszkaniowa ma się dobrze i należałoby pozostać przy obecnych rozwiązaniach.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Podobnie, jak w przypadku propozycji zmian zainicjowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, trudno jest oceniać propozycję, której ostatecznego kształtu nie znamy. Czas pokaże, czy zmiany wejdą w życie i jak przyjmie je rynek.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Bezpieczeństwo na rynku jest w interesie zarówno kupujących, jak i deweloperów, a pomysł Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego to krok w dobrym kierunku. Jednak wiele z zapisów projektu ustawy jest mocno dyskusyjnych, szczególnie 5 proc. składka od całości wpłat na otwarty rachunek powierniczy, który jest podstawą funkcjonowania rynku deweloperskiego. Dla nieruchomości o wartości 300 tys. zł składka wyniesie 15 tys. zł. Taki poziom kosztów jest niczym nieuzasadniony i zdecydowanie przewartościowany. Jeśli dodać do tego, że składka ma być płacona od wartości brutto, to niejednokrotnie jej wartość będzie stanowić nawet 30 proc. zysku inwestora. W naszej ocenie akceptowalny i ekonomicznie uzasadniony poziom składki powinien wynieść ok. 1 proc. wartości wpłacanych środków.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Co do zasady, popieramy wszelkie rozwiązania, które idą w kierunku zapewnienia większego bezpieczeństwa kupującym. Natomiast problem zawsze tkwi w kosztach. Opieramy się w tej chwili na otwartych rachunkach powierniczych, w związku z tym odprowadzanie kilku procent bezzwrotnych składek na Fundusz Deweloperski to olbrzymie koszty. Trzeba mieć świadomość, że byłby to następny element podwyższający cenę zakupu mieszkania. 
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Propozycje zmian zapisów ustawy o ochronie praw nabywców wzbudziły wiele             dyskusji w kontekście likwidacji lub zmian w sposobie funkcjonowania otwartego rachunku powierniczego. Należy pamiętać, iż dotychczas obowiązujący system wypłat środków zgromadzonych na otwartych rachunkach jest w pełni kontrolowany przez bank, a „udoskonalona” forma finalnie przełoży się przede wszystkim na kolejne podwyżki cen mieszkań. W samym projekcie ustawy, ani w dokumentach jej towarzyszących nie znaleziono przesłanek realnie argumentujących potrzebę modyfikacji obecnej formy ochrony środków. Jednakże sama idea doprecyzowania pozostałych kwestii, nieobjętych dotychczas zapisami ww. ustawy, jest oceniana pozytywnie.
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
Nad samym pomysłem Deweloperskiego Funduszu Mieszkaniowego można się zastanawiać. Wątpliwości i obawy całej branży budzi jednak jego forma - bezpowrotne przekazywanie na DFG 5 proc. wartości otrzymanych wpłat. To rozwiązanie zdecydowanie nieadekwatne do celów, które mu przyświecają. Branża ma teraz i tak sporo trudności, a obarczanie deweloperów kolejnymi, tak wysokimi opłatami sprawi, że kłopot będą miały mniejsze firmy, które często oferują tańsze mieszkania. Takie rozwiązanie ograniczy konkurencyjność na rynku, a w konsekwencji przyniesie wyższe koszty konsumentom.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Trzeba mieć świadomość, że każda taka zmiana nie pozostaje obojętna względem cen mieszkań. To kolejna składowa, która znów wpłynie na ceny mieszkań w 2020 roku. Myślę że to działanie, które nie jest do końca potrzebne. Ważniejsze byłoby skupienie się na merytorycznych zmianach w ustawie, aby jeszcze bardziej zabezpieczyć klientów, a nie wprowadzanie kolejnych przepisów, które wpłyną na podwyżkę cen mieszkań. Nowa opłata uderzy przede wszystkim w duże, stabilne firmy, które nigdy z tego funduszu nie skorzystają, a będą jego największym płatnikiem.
DOMPRESS

czwartek, 10 stycznia 2019

Deweloperzy o zmianach przepisów związanych z obrotem gruntami rolnymi

Czy proponowane zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego ułatwią firmom zakup ziemi pod inwestycje mieszkaniowe? Jak przygotowywaną nowelizację przepisów o obrocie gruntami rolnymi oceniają deweloperzy? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl.
Jan Jarosławski, radca prawny w Skanska Residential Development Poland             
Każda zmiana, łagodząca aktualnie obowiązujące, daleko idące ograniczenia obrotu ziemią jest dobrą zmianą. Projekt ustawy jest nadal w fazie koncepcji, zaś poluzowanie zakazu zapowiadane jest niemal od dnia wprowadzenia aktualnie obowiązujących przepisów. Poczekajmy więc na publikację projektu, aby oceniać szczegółowe rozwiązania. Warto jednak podkreślić, że wypowiedzi Ministerstwa dotyczące planowanych zmian wskazują, że zakładana jest kosmetyczna korekta dotycząca areału działki, którą można nabyć bez uzyskania specjalnej zgody. Wciąż pomija się jednak głos przedsiębiorców, którzy wskazują na zbyt szerokie ujęcie w przepisach pojęcia ziemi rolnej. Jako taką traktuje się w zasadzie każdą działkę poza miastem, dla której nie ma uchwalonego planu miejscowego na cel inny niż rolny.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Liberalizacja w tym zakresie jest jak najbardziej korzystna. Nawet na terenie Warszawy są grunty, które nie są objęte miejscowym planem zagospodarowania, a są działkami rolnymi. Miasto rozszerza się w kierunku Białołęki czy dalszego Bemowa, a tamte tereny ewidentnie były użytkowane w sposób rolniczy. Zapisy ułatwiające zakup gruntów rolnych umożliwią rozwój rynku deweloperskiego.
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite uwolnienie gruntów, które znajdują się w granicach miast spod ustawy. Każdy ruch w kierunku uwolnienia gruntów jest oczywiście dobry, a blokowanie gruntów w miastach nie bardzo uzasadnione.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla
Intencją ustawodawcy jest ułatwienie nabywania niewielkich nieruchomości rolnych przez osoby zainteresowane osiedleniem się na wsi. Dzięki temu, rolnicy w niektórych przypadkach będą mogli zbyć takie nieruchomości o powierzchni do 1 ha samodzielnie, dowolnej osobie, bez potrzeby ubiegania się o zgodę Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Co do zasady, grunty rolne zlokalizowane w obrębie miast stanowią doskonałe uzupełnienie banku ziemi dla deweloperów. Ustawa miała wejść w życie z początkiem roku 2019, ale dokąd nie wejdzie nie można przewidzieć, jaki będzie jej ostateczny kształt.
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
Nowelizacja ustawy to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Obowiązujące od dwóch lat ograniczenia znacząco utrudniały pozyskiwanie ciekawych gruntów do banków ziemi. To rozwiązanie korzystne, nie tylko dla deweloperów, ale także dla rolników i właścicieli zakładów przemysłowych, które  w tej chwili właściwie nie mogą się rozbudowywać. Wiele działek miejskich wciąż ma status nieruchomości rolnych i w tej chwili mogą je nabyć tylko rolnicy indywidualni, którzy ich nie potrzebują.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Bardzo rygorystyczne zapisy ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych nie były tak naprawdę niczym uzasadnione i skutkowały zablokowaniem możliwości zbywania terenów oznaczonych jako rolnicze, położonych w granicach miast lub w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zurbanizowanych. Proponowana liberalizacja to krok w dobrym kierunku.
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Wszelkie zmiany znoszące ograniczenia gospodarki wolnorynkowej są korzystne. Powiedzmy sobie szczerze, zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego były spowodowane pobudkami populistycznymi i nie przyniosły korzyści nikomu poza właścicielami działek budowlanych, którymi można swobodnie obracać, powodując wzrost ich cen.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy zaproponowane przez ministerstwo zmiany ułatwią zakup ziemi pod nowe inwestycje. Na pewno każdy pomysł chociażby częściowego uwolnienia gruntów będzie działał na korzyść potencjalnych inwestorów. Nasza firma skupia jak dotychczas działalność przede wszystkim na terenie Warszawy, w obszarach najbliższych centralnej części miasta i w tych rejonach jesteśmy gotowi kupować grunty.  
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Dotychczasowy zapis ograniczający zakup gruntów rolnych o powierzchni do 0,3 ha był niekorzystny, nie tylko dla deweloperów, ale również innych osób, które po prostu chciały osiedlić się poza centrum miasta. Zwiększenie tego progu do 1 ha na pewno będzie korzystniejsze. Nie można jednak konkretnie ocenić zmian, ponieważ nie wiemy w jakiej formie i kiedy nowelizacja wejdzie.  
DOMPRESS

wtorek, 18 grudnia 2018

Czy w 2019 roku rynek nowych mieszkań wyhamuje

Czy w przyszłym roku popyt i podaż na rynku nowych mieszkań utrzyma się na wysokim poziomie? Jakie czynniki mogą, zdaniem deweloperów, zadecydować o spadku wskaźników rynkowych? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl.
Marcin Mosz, członek zarządu Polnord S.A.
Ze względu na przewidywany wzrost cen we wszystkich segmentach rynku nieunikniona jest tendencja spadkowa. Dotyczy to zarówno sprzedaży mieszkań, jak i liczby nowych lokali wprowadzanych na rynek. Wynika to głównie z rosnących kosztów usług budowlanych oraz trudności z pozyskiwaniem generalnych wykonawców. Dalszy rozwój rynku będzie zależał od tego, czy w bliskiej perspektywie problemy z dostępem do pracowników i materiałów budowlanych zostaną przełamane, a także czy nie zmniejszy się siła nabywcza klientów. Ograniczyć może ją w przyszłości, nie tylko zbyt dynamiczny wzrost cen mieszkań, ale także wyższy koszt kredytów.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Mimo wzrostu cen zainteresowanie klientów wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie. W niektórych naszych projektach, mamy nawet więcej kontraktów niż w rekordowym 2017 roku i nie zakładamy, aby w kolejnych miesiącach nastąpiła pod tym względem jakaś duża zmiana. Potrzeby mieszkaniowe Polaków wciąż są bowiem bardzo duże. Nie wchodząc w spór czy w Polsce brakuje 1 mln czy 3 mln mieszkań, patrząc na dane Eurostatu Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o warunki lokalowe.
O ile zainteresowanie klientów powinno być wysokie, to sprzedaż mieszkań w 2019 roku będzie jednak niższa. Hamować ją będzie widoczny wzrost cen, jak i mniejsza podaż nowych mieszkań. Poza cenami i dostępnością nowych projektów, na poziom sprzedaży wpływ będzie miała także zdolność nabywcza klientów jako wypadkowa zarobków i wysokości stóp procentowych.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Nadal sprzyja nam sytuacja makroekonomiczna i niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych. Patrząc na sytuację na rynku i 10 proc. wzrost cen mieszkań nasuwają się jednak pytania, co nas czeka w najbliższym czasie. Za nami rekordowe lata w cyklu koniunkturalnym. Nie spodziewamy się powtórzenia tak dużego sukcesu, ale osiągane wyniki są nadal bardzo satysfakcjonujące. Niemniej, istnieje ryzyko spadku dostępności ofert. Naszą odpowiedzią jest szeroki bank ziemi wygenerowany w przeszłości. Posiadamy grunty, które umożliwiają budowę ponad 5700 mieszkań i zakładamy dalszy, aktywny rozwój.
Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Skanska Residential Development Poland
Przy obecnej koniunkturze na rynku mieszkaniowym może być trudniej utrzymać tempo sprzedaży wszystkich inwestycji. Niemniej jednak dobre projekty same się obronią. Dotyczy to szczególnie wieloetapowych osiedli, gdzie oprócz wysokości stawki za metr kwadratowy, dla klientów liczą się także opinie mieszkańców oraz długoterminowa użyteczność i funkcjonalność inwestycji. Ograniczona dostępność gruntów w Warszawie może dodatkowo bezpośrednio przełożyć się na ofertę deweloperów, co naturalnie zrównoważy mniejszy popyt.
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
Wydaje się, że wzrost cen wyhamował rynek i powrócimy do poziomu sprzedaży 18-19 tys. mieszkań w Warszawie w najbliższym czasie. Popyt jest jednak ciągle bardzo silny, finansowanie tanie, zapotrzebowanie na mieszkania duże, a podaż wciąż na wysokim poziomie. Ostatnie 2-3 kwartały były trudniejsze w zakresie przedłużających się procesów administracyjnych, ale mamy nadzieję, że po wyborach administracja wróci do sprawnego zatwierdzania decyzji.
Marta Kasprzak, menadżer ds. sprzedaży i marketingu w Duda Development
Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku sytuacja na rynku mieszkaniowym ustabilizuje się, a ceny utrzymają się na wysokim poziomie. Przyczyną podwyżek cen, jakie można było zaobserwować w ostatnim czasie, był wzrost kosztów materiałów budowlanych i siły roboczej oraz zakupu gruntów. Nic nie wskazuje na to, by w roku 2019 koszty te miały się zmniejszyć. 
Izabela Woźnica-Letka z zielonogórskiego biura sprzedaży EBF Development
Popyt na mieszkania nie zmaleje, co było doskonale widać w ostatnim czasie, gdy do sprzedaży wprowadziliśmy trzy inwestycje w Zielonej Górze. Polacy coraz chętniej inwestują w mieszkania, widząc w nieruchomościach doskonałą lokatę na przyszłość. Największym zainteresowaniem nabywców cieszą się mniejsze lokale, których metraż waha się w przedziale od 39 mkw. do 60 mkw. Na zakup tego typu mieszkań decydują się również inwestorzy, którzy stanowią coraz większy procent naszych klientów.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Przypuszczam, że w przyszłym roku możemy oczekiwać lekkiego spadku sprzedaży mieszkań, ale powodem nie będzie mniejsze zainteresowanie wśród klientów, lecz wyprzedaż lokali przez deweloperów, bo przy obecnym procedowaniu trudno jest szybko uzupełnić ofertę. Niewielka korekta może mieć także związek z wyższymi cenami, za które odpowiadają koszty gruntów i wykonawstwa. W wyniku tego sprzedaż mieszkań może zmaleć o około 10-20 proc. Wszystko zależało będzie od ogólnego stanu ekonomii, która na razie ma się nieźle. Szczególnie istotny jest tu poziom stóp procentowych, który ma wpływ na wysokość rat kredytowych, a jednocześnie decyduje o atrakcyjności inwestowania w mieszkania względem depozytów.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
W przyszłym roku popyt na mieszkania powinien utrzymać się na wysokim poziomie, podobnie jak w roku bieżącym roku i latach poprzednich. Pomimo rosnących cen mieszkań zapotrzebowanie na lokale będzie nadal duże, szczególnie w dużych miastach. Popyt będzie przewyższał podaż, ponieważ zmniejszy się oferta mieszkań na rynku nieruchomości. Na spadek podaży wpływ będzie miał deficyt gruntów oraz przesunięcie terminów realizacji projektów na późniejszy czas przez niektórych deweloperów ze względu na wysokie koszty wykonawstwa.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Rozwój rynku nieruchomości jest odzwierciedleniem stanu całej gospodarki. Z jednej strony mamy do czynienia z ciągłym wzrostem zamożności Polaków, co pozwala na zakup wygodniejszych, większych mieszkań i domów. Z drugiej strony brak „mocy przerobowych”, wpływający na wzrost cen, prowadzi coraz częściej do rezygnacji z realizacji inwestycji przez firmy deweloperskie. Pożądane byłyby działania administracji rządowej pozwalające na większe otwarcie naszego rynku pracy na pracowników z innych krajów.
Ciekawym rozwiązaniem, które może mieć znaczący wpływ na rynek mieszkaniowy jest ustawa o REIT-ach, czyli funduszach inwestycyjnych lokujących środki w nieruchomościach mieszkaniowych z myślą o ich komercjalizacji i czerpaniu zysku z wynajmu.
Mówiąc o dalszym rozwoju rynku mieszkaniowego trzeba mieć również na uwadze możliwe zmiany w samej technologii budowlanej i powrót do prefabrykacji, która nie wymaga tak dużych nakładów pracy, jak tradycyjne technologie.
Sebastian Barandziak, członek zarządu Dekpol S.A.
Zakładamy, że w przyszłym roku popyt na mieszkania utrzyma się na wysokim poziomie, jak w ostatnich latach. Na dalszy rozwój rynku będzie wpływał niski poziom oprocentowania kredytów oraz wzrost zakupów mieszkań w celach inwestycyjnych.
Justyna Ciesielka, specjalista ds. sprzedaży w Planetbud Development
Liczymy na utrzymanie zainteresowania rynkiem nieruchomości. Główne zagrożenie, jakie widzimy to brak siły roboczej oraz problemy z dostępnością materiałów budowlanych, które mogą zahamować rozwój nowych inwestycji. Rosnące stawki na roboty budowlane mogą przełożyć się na decyzje inwestorów o wstrzymaniu nowych projektów do czasu unormowania się sytuacji na rynku budowlanym.
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Tegoroczny wykres podaży pokazuje, że rozpoczął się już proces spadku ilości nowych ofert wprowadzanych na rynek w porównaniu do roku ubiegłego. Za uszczuplenie oferty odpowiada m.in. deficyt atrakcyjnych gruntów, podwyżki cen ziemi oraz skokowy wzrost kosztów budowy i trudności w utrzymaniu harmonijnej współpracy z firmami budowlanymi. Czynniki te powodują zmniejszenie rentowności inwestycji, a co za tym idzie, rezygnację z planów realizacji nowych przedsięwzięć. Zakładane jest utrzymanie tendencji spadkowej, co może zostać spotęgowane zastąpieniem otwartych rachunków powierniczych wyłącznie zamkniętymi kontami, które dodatkowo utrudnią deweloperom bieżące funkcjonowanie i wyeliminują z rynku mniejszych graczy. Zmniejszona podaż spowoduje także stabilizację dotychczasowego popytu.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Przewidujemy, że w przyszłym roku popyt na mieszkania nieco spadnie, głównie z uwagi na przewidywaną mniejszą siłę nabywczą klientów spowodowaną niższą zdolnością kredytową. Wolumen ofert na rynku nieruchomości utrzyma się na podobnym poziomie. Jednak mimo spadku popytu, ceny uzależnione od kosztów bezpośrednich w procesie budowlanym, z pewnością się nie zmniejszą.
DOMPRESS