czwartek, 31 stycznia 2019

Jakie mieszkania miały największe wzięcie w 2018 roku

Jakie mieszkania były najczęściej wybierane przez kupujących na rynku deweloperskim w minionym roku? O jakim metrażu? W jakiej cenie? Jak wiele osób kupowało lokale inwestycyjnie? Jakie osiedla cieszyły się największym uznaniem nabywców? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Rok 2018 nie różnił się szczególnie od poprzedniego. Wciąż dużym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania nadające się pod wynajem, a więc małe, kompaktowe lokale w inwestycjach zlokalizowanych w centrach miast, blisko dużych ośrodków akademickich i biurowych. W segmencie popularnym utrzymał się trend związany z szerszym zainteresowaniem większymi mieszkaniami, co jest efektem większej zdolności nabywczej klientów. Pomimo, iż ceny mieszkań wyraźnie wzrosły, zdolność nabywcza klientów jest dwa razy większa niż przed dekadą. Nowym zjawiskiem jest większe zainteresowanie projektami zlokalizowanymi dalej od centrum lub w miastach sąsiadujących z dużymi aglomeracjami, gdzie ceny aż tak bardzo nie wzrosły. 
Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Skanska Residential Development Poland      
Na rynku dominują dwie tendencje. Z jeden strony utrzymuje się zainteresowanie małymi mieszkaniami. Ten trend zauważamy szczególnie w przypadku osiedli, takich jak warszawskie Holm House, zlokalizowanych w okolicy dzielnic biurowych. Klientów przyciągają też tego typu mieszkania w dobrze skomunikowanych miejscach. Zauważają ich potencjał najmu i traktują jako bezpieczną lokatę kapitału. Jednocześnie w niektórych projektach dużą popularnością cieszą się mieszkania czteropokojowe, oferujące po prostu wygodną przestrzeń do życia na lata. Zatem w zależności od lokalizacji, inwestycje przyciągają klientów o różnych potrzebach. Coraz ważniejszym aspektem stają się także dodatkowe udogodnienia. Mam tu na myśli, zarówno rozwiązania smart home, np. szyfrowe zamki ułatwiające korzystanie z mieszkań przeznaczonych pod wynajem, czy termostaty pozwalające na zdalną regulację temperatury, jak i atrakcyjną, zieloną przestrzeń wokół, której rolą jest dbanie o bioróżnorodność i wpasowanie osiedla w istniejącą dookoła przyrodę.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Ze względu na duże zainteresowanie zakupami w segmencie inwestycyjnym, wciąż ogromnym powodzeniem cieszyły się małe mieszkania. Najbardziej efektywne dla inwestorów są kawalerki o powierzchni do 30 mkw. i lokale dwupokojowe o metrażu do 46 mkw. w centralnych lokalizacjach. Udział zakupów na cele inwestycyjne zmienia się w zależności od lokalizacji. W centralnych punktach miasta jest znacznie większy i np. w osiedlu City Link na warszawskiej Woli przekracza 70 proc. Natomiast w przypadku ofert z segmentu popularnego, skierowanych przede wszystkim do młodych rodzin, jest o wiele niższy. Nasze bestsellerowe projekty mieszczą się w obu tych segmentach. Wspomniany już City Link to jedna z naszych przodujących inwestycji, ale w podobnym stopniu zadowoleni jesteśmy z osiedla Miasto Moje na warszawskiej Białołęce, które jest wybierane przez klientów jako lokalizacja pierwszego, własnego mieszkania. Coraz większy udział w naszej sprzedaży mają też osiedla położone poza Warszawą, jak szczecińska Panoramika, w której w czwartym etapie sprzedaliśmy już blisko 80 proc. lokali.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Tradycyjnie już największym uznaniem naszych klientów cieszyła się inwestycja Bliska Wola, łącząca atrakcyjną lokalizację i wysoki standard. Projekt realizowany w sercu jednej z najbardziej atrakcyjnych dzielnic miasta i biznesowej części Warszawy, poza apartamentami o wysokości blisko 3 metrów z klimatyzacją i panoramicznymi oknami z widokiem na ścisłe centrum, oferuje także np. powierzchnie biurowe. Przy zakupach inwestycyjnych liczyły się najmniejsze metraże.  
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Zauważalny wzrost zamożności społeczeństwa przekłada się na gotowość do zmiany dotychczasowego mieszkania na większy lokal albo dom. W naszej ofercie hitem sprzedażowym były domy jednorodzinne w zabudowie bliźniaczej realizowane w ramach Osiedla Familia we wrocławskich Maślicach, których w mijającym roku sprzedaliśmy blisko 70, a także trzypokojowe mieszkania oferowane w inwestycji Rędzińska.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
Inwestorzy, kupujący mieszkania pod wynajem najbardziej zainteresowani są zakupem kompaktowych, jedno i dwupokojowych mieszkań, które najłatwiej jest później wynająć. Osoby poszukujące lokali na potrzeby własne coraz chętniej kupują duże mieszkania o metrażu przekraczającym nawet 90 mkw., a także domy pod miastem, w naszym przypadku w okolicach Poznania.
Wśród naszych inwestycji w 2018 roku wyraźnie na prowadzenie wysunęło się poznańskie osiedle Fyrtel Wilda i Diasfera Łódzka, które jest naszym pierwszym projektem poza rynkiem poznańskim i jednocześnie największą z dotychczasowych inwestycji firmy. Na wysokim poziomie utrzymuje się także zainteresowanie domami jednorodzinnymi, budowanymi pod Poznaniem w ramach trzeciego etapu osiedla Nowe Złotniki i drugiego etapu inwestycji Morasko Park.  
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
W ubiegłym roku niezmiennie królowały małe mieszkania dwupokojowe. W czasach stabilnej sytuacji gospodarczej, a co za tym idzie stabilizacji finansowej, umożliwiającej gromadzenie oszczędności, klienci chętnie inwestują w takie lokale pod wynajem lub dla dzieci. W 2018 roku odnotowaliśmy też znaczący wzrost ilości sprzedanych lokali czteropokojowych, co również jest oznaką stabilizacji ekonomicznej i optymizmu nabywców, którzy ze względu na powiększenie rodziny, czy w celu poprawy warunków mieszkaniowych wybierali dużo większe mieszkania. Nabywcy są jednak ostrożni i rzadko decydują się na większe mieszkania, których metraż przekracza 80 mkw.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Nasi klienci w 2018 roku najczęściej wybierali nieduże mieszkania dwu i trzypokojowe o powierzchni od 34 mkw. do 55 mkw. Generalnie średni metraż nabywanych lokali wyniósł około 44 mkw. Klienci najczęściej kupowali mieszkania do kwoty 350 tys. zł. W celach mieszkaniowych kupowało około 70 proc. nabywców, a pozostałe osoby to inwestorzy. Największym uznaniem wśród klientów cieszyły się inwestycje Warszawski Świt na Targówku, Willa Ochota na Ochocie i Okopowa 59A na warszawskiej Woli.   
Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper 
W naszej ofercie znajdują się mieszkania i domy z segmentu popularnego, luksusowe apartamenty oraz jednostki condo. Nasze projekty w większości zlokalizowane są na rynku pomorskim, m.in. w Gdańsku, ale powstają także w innych rejonach kraju. Największym zainteresowaniem klientów w zeszłym roku cieszyły się inwestycje: Hotel Grano, Grano Residence, Foresta, Jaworowe Wzgórze, Młoda Morena i Nowe Rokitki. 
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Dostrzegamy dwa równoległe trendy sprzedażowe. Pierwszą, najbardziej popularną grupą kupujących są osoby w wieku 30-35 lat, poszukujące mieszkań dla siebie. Tutaj dominowały zakupy lokali trzypokojowych o metrażu 70- 90 mkw., najchętniej z przydomową przestrzenią w postaci ogrodów na lubianym, wybierane w podpoznańskim osiedlu Nowe Koninko. W drugim wariancie klienci dokonywali zakupów inwestycyjnych, decydując się na mieszkania kompaktowe w osiedlu Młodych w Grodzisku Wielkopolskim  o powierzchni nieprzekraczającej 40 mkw. Istotnym kryterium wyboru były udogodnienia, jak winda w niskim bloku, brak barier architektonicznych, czy dostęp do komórki lokatorskiej. Charakter tych transakcji nie skupiał się wyłącznie na chęci czerpania zysków z najmu czy inwestowania oszczędności.  Mieszkania w tym formacie docelowo mają posłużyć właścicielom lub członkom ich rodziny, kiedy będą w podeszłym wieku. Ceny nie przekraczały 4000 zł/ mkw.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla  
Osoby kupujące swoje pierwsze mieszkania najczęściej wybierały trzy pokoje w lokalizacji dobrze skomunikowanej z centrum. Klienci chcący podnieść swój standard życia decydowali się na lokale trzy i czteropokojowe o powierzchni 75 – 120 mkw. Często posiłkując się kredytem płacili za nie od 700 tys. zł do ponad miliona zł. Inwestorzy wybierali głównie dwa pokoje do 50 mkw. W dobrych lokalizacjach byli skłoni zapłacić za nie nawet 600 tys. zł. Coraz bardziej popularne na rynku są mieszkania z obszaru tzw. second home położone nad morzem albo w górach. W tych przypadkach wybierane są zarówno mieszkania o powierzchni 40 mkw. za 400 tys. zł, jak i 130 metrowe apartamenty w cenie 2 mln zł.  
Największą popularnością wśród inwestycji Allcon Osiedla w ubiegłym roku cieszyły się apartamenty w Tarasach Bałtyku, zlokalizowane na gdańskim Przymorzu w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Regana i morza. Osoby poszukujące lokali second home i inwestorzy kupowali też w projekcie Nexo Apartamenty na Klifie w Pucku, położonym 50 m od morza. Chcący podnieść swój standard życia wybierali kameralne osiedle Kamienice Malczewskiego w pobliżu gdańskiej starówki.
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
W 2018 roku największym zainteresowaniem kupujących cieszyły się lokale dwupokojowe. Widocznie rośnie też liczba zapytań o większe mieszkania, dostosowane do potrzeb rozwijających się rodzin. Mamy też sporo zapytań o ofertę domów. Niskie stopy procentowe i łatwość uzyskania kredytu zachęcają również coraz więcej osób do zakupu mieszkań w celach inwestycyjnych. Obecne ceny najmu wciąż pozwalają spłacać zaciągnięte kredyty, a nawet na nich zarobić. Do zakupu pod wynajem najchętniej wybierane są mieszkania dwupokojowe.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
W 2018 roku klienci wybierali najczęściej mieszkania dwupokojowe o średniej wielkości 42 mkw. Cena mieszkania dla najchętniej wybieranych dwójek oscylowała na poziomie 300 tys. zł. Na zakup mieszkania na potrzeby własne zdecydowało się 89 proc. naszych klientów, pozostałe 11 proc. to zakupy inwestycyjne. Inwestycjami cieszącymi się w ubiegłym roku  największym uznaniem kupujących były wrocławskie osiedla Olimpia Port, Słoneczne Stabłowice, Na Ustroniu, jak również Cztery Pory Roku. Wynika to w szczególności ze wzrostu zainteresowania klientów mieszkaniami gotowymi do odbioru.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Już od kilku lat widzimy wyraźne zainteresowanie dwupokojowymi mieszkaniami, gdzie metraż mieści się w granicach 45 mkw. Sporym zainteresowaniem cieszą się też mieszkania większe, trzypokojowe o powierzchni do 55 mkw. Kwoty, jakie skłonni są zapłacić klienci za takie lokale mieszczą się w przedziale od 6500 zł do 7000 zł za mkw. Jeśli porównamy ilość mieszkań, które klienci kupowali u nas pod inwestycję w roku 2017 i w roku 2018 widzimy spadek zainteresowania takim zakupem.
W ubiegłym roku bardzo dużą popularnością cieszyła się krakowska inwestycja Piasta Park. Z dużym zainteresowaniem kupujących spotkały się również nasze inwestycje, które miały premierę w ubiegłym roku, do których należały: Krygowskiego III, Lublańska Park oraz Lawendowy Prądnik. 
DOMPRESS

piątek, 25 stycznia 2019

Rynek mieszkaniowy a Deweloperski Fundusz Gwarancyjny

Co rynkowi mieszkaniowemu przyniesie Deweloperski Fundusz Gwarancyjny? Jak projekt nowelizacji przepisów dotyczących finansowania inwestycji oceniają deweloperzy? Czy zmiana zabezpieczeń wpłynie na ceny mieszkań? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl
Sebastian Barandziak, członek zarządu Dekpol S.A.
Propozycja modyfikacji otwartych rachunków powierniczych oraz utworzenia Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego spowoduje zwiększenie kosztów obsługi inwestycji. Przy obecnych warunkach rynkowych związanych m.in. z rosnącymi cenami materiałów budowlanych i kosztami pracy, dodatkowe obowiązkowe wpłaty na rzecz funduszu prawdopodobnie będą wpływały na zmniejszenie rentowności deweloperów. Należy więc oczekiwać wzrostu cen mieszkań.
Jan Jarosławski, radca prawny w Skanska Residential Development Poland             
Utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego nie byłoby dobre, zarówno dla nabywców mieszkań, jak i deweloperów. Aktualnie obserwujemy na rynku dalsze wzrosty cen mieszkań. Wynikają one między innymi z braku dostępnych gruntów na rynku wskutek wprowadzenia znacznego ograniczenia obrotu ziemią i wzrostów cen wykonawstwa. W Polsce, od czasu wejścia w życie ustawy deweloperskiej, rynek nowych mieszkań jest jednym z najsurowiej uregulowanych na świecie. Przepisy zapewniają niezwykle wysokie standardy ochrony klientów, na przykład zakazując przyjmowania przez przedsiębiorców zapłaty za mieszkania bezpośrednio dla siebie, a wprowadzając obowiązek płatności na rachunki powiernicze. Warto podkreślić, że w przypadku upadłości dewelopera środki klienta są zabezpieczone przez bank i w drugiej kolejności przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Utworzenie kolejnej linii zabezpieczeń nie jest potrzebne. Należy też podkreślić, że konieczność sprostania surowym wymogom niesie za sobą koszty, które ostatecznie wpływają na wyższą cenę mieszkania. Również utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego przyniesie skutek w postaci dalszego wzrostu cen mieszkań. Deweloperzy będą bowiem zmuszeni do pokrycia większych o kilka procent kosztów finansowych projektów mieszkaniowych.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Propozycja UOKiK zawarta w projekcie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, przewidująca utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Wiązać się będzie z obowiązkiem wnoszenia przez deweloperów bezzwrotnej składki w wysokości i na zasadach określonych w projekcie ustawy. W przypadku zabezpieczenia w postaci otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego składka na rzecz Funduszu może wynieść nawet 5 proc. wpłat dokonywanych na mieszkaniowe rachunki powiernicze. Projekt przewiduje obowiązek wnoszenia składki w wysokości nawet 1 proc. także wtedy, kiedy deweloper zapewnia zamknięty rachunek powierniczy.
W mojej ocenie składka na Fundusz będzie stanowiła dodatkowe, niepotrzebne zabezpieczenie, które będzie znacznym obciążeniem dla działalności deweloperskiej. Propozycja UOKIK nakładająca na deweloperów obowiązek wnoszenia bezzwrotnych składek na Fundusz może doprowadzić do kryzysu na rynku nieruchomości, który odczują nie tylko deweloperzy, ale także nabywcy mieszkań. W ostatnim czasie obserwujemy wzrost cen lokali spowodowany rosnącymi kosztami budowy i robocizny, a także wzrost cen gruntów. Składka na Fundusz może być kolejnym czynnikiem powodującym wzrost cen na rynku nieruchomości lokalowych.

Ponadto, obawy budzą także inne propozycje UOKIK zawarte w projekcie, które dotyczą między innymi terminów wypłaty środków z otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego, a w szczególności wypłaty po zakończeniu ostatniego etapu przedsięwzięcia deweloperskiego. Odroczenie wypłaty środków pieniężnych za ostatni etap przedsięwzięcia do czasu przeniesienia prawa własności na nabywcę, będzie miało wpływ na płynność finansową deweloperów, rozliczenie się z wykonawcami, wydłużenie terminów spłat kredytów, a także na podejmowanie kolejnych przedsięwzięć deweloperskich.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla
Od 2012 roku, kiedy ustawa deweloperska weszła w życie, ochrona środków finansowych klientów osiągnęła bardzo wysoki poziom. Od tego czasu liczba bankructw deweloperów jest jednostkowa. Ustawa osiągnęła swój cel, nie powodując wzrostu cen mieszkań. Rynek deweloperski od wielu lat jest stabilny, a kapitały spółek gwarantują ich bezpieczeństwo finansowe również w czasie ewentualnej dekoniunktury, którą chce zabezpieczyć UOKiK, planując zmianę przepisów.  
Dodatkowe obciążenie realizowanych przez firmy zadań i przedsięwzięć deweloperskich w postaci opłaty w wysokości 5 proc. na fundusz na pewno przynajmniej w części zostanie uwzględnione w cenie metra kwadratowego mieszkania. Szczególnie teraz, kiedy marże deweloperów ze względu na koszty materiałów i podwykonawców topnieją. Już teraz koszty powodują wzrost cen i ograniczenie podaży. Kolejna podwyżka doprowadzi zapewne do ograniczenia popytu, co rzeczywiście może wywrzeć presję na małych deweloperów bez wystarczającego zaplecza finansowego. Powszechnie wiadomo, że budownictwo stanowi jedno z kół zamachowych gospodarki. Czy warto je hamować, skoro tak dobrze się kręci?
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
To niezrozumiałe dlaczego wszyscy deweloperzy mają ponosić koszty upadków konkurencji przez tworzenie funduszu gwarancyjnego. Rachunki powiernicze otwarte wydają się dobrze chronić nabywców a ulepszenia i uszczelnienia bezpieczeństwa nabywców należałoby szukać zmieniając prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne, a nie wprowadzać dodatkowe koszty dla nabywców mieszkań.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
W temacie nowelizacji wypowiedział się już PZDF i trudno się nie zgodzić z przedstawioną argumentacją. Od momentu wprowadzenia ustawy deweloperskiej nie upadła żadna z inwestycji, dla której prowadzony był rachunek powierniczy otwarty czy zamknięty.
Kolejne obostrzenia, jak wymóg prowadzenia zamkniętego rachunku, czy też odprowadzenia składek na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny tylko utrudni wprowadzenie nowych inwestycji na rynek, co już teraz ma miejsce. W 2018 roku na rynek weszło mniej mieszkań niż rok wcześniej. Spada również liczba wydawanych decyzji o pozwoleniu na budowę, a wskaźnik wyprzedaży jest na rekordowym poziomie.
Argumenty przedstawione przez PZDF zyskują na sile jeśli spojrzymy na dane. Za około 60-70 proc. podaży w największych miastach odpowiadają małe, lokale firmy, którym trudniej o finansowanie zewnętrzne, bo są w gorszej relacji biznesowej inwestor vs bank. Wprowadzenie zaproponowanej zmiany znacznie ograniczy podaż nowej oferty na rynku i bezpośrednio przełoży się na dalszy wzrost cen mieszkań.
Wojciech Duda, wiceprezes zarządu w Duda Development
Klientów stawiamy zawsze na pierwszym miejscu, dlatego każda zmiana, która ma ich chronić jest korzystna. W tym przypadku należy jednak zadać sobie pytanie, czy w imię dodatkowego zabezpieczenia nabywcy będą skłonni zapłacić za mieszkanie nawet kilka procent więcej? Czy skonfrontowani z podwyżką cen faktycznie uznają, że jest to dla nich korzystna sytuacja? Można się spodziewać, że takiej oceny klientów raczej nie uzyskamy.    
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Propozycja likwidacji otwartego rachunku powierniczego stanowiła realne zagrożenie dla całego rynku mieszkaniowego w Polsce, dlatego branża była temu przeciwna. Spowodowałoby to, że zwrot zainwestowanych środków deweloper otrzymałby dopiero po zakończeniu budowy. Doprowadziłoby do utrzymania się na rynku jedynie kilku największych firm, które będzie stać na zainwestowanie milionowych kwot i zamrożenie ich na 2-3 lata od momentu zakupu działki do przeniesienia własności lokali na nabywców. To z pewnością nie pozostałoby bez wpływu na ceny mieszkań. Pomysł ma swoje dobre i złe strony. Zła to kolejne obciążenie dla branży i pośrednio dla klientów. Dobra to budowa zaufania do firm deweloperskich.
DFG, podobnie jak BFG może przyczynić się do zwiększenia poczucia bezpieczeństwa klientów i dalszego rozwoju branży. Należy jednak zadbać o jednakowe traktowanie różnych branż. Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest finansowany, nie tylko przez banki, ale również NBP czy budżet państwa. Jeżeli podobny charakter ma mieć DFG to ryzyko ponoszenia konsekwencji ewentualnego upadku jakiejś firmy, powinno być rozłożone i na instytucje państwowe i firmy z branży. Niestety takie rozwiązania są skutkiem braku wystarczająco dobrych rozwiązań w prawie upadłościowym czy bankowym i realnym brakiem możliwości ich egzekwowania na drodze sądowej.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Dotychczasowy sposób funkcjonowania otwartego rachunku powierniczego jest prawidłowy i nie powinno się tego zmieniać. Poza tym, każda propozycja zmiany w tym zakresie może spowodować niepotrzebne zamieszanie, które tak naprawdę niczemu i nikomu się nie przysłuży. Branża mieszkaniowa ma się dobrze i należałoby pozostać przy obecnych rozwiązaniach.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Podobnie, jak w przypadku propozycji zmian zainicjowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, trudno jest oceniać propozycję, której ostatecznego kształtu nie znamy. Czas pokaże, czy zmiany wejdą w życie i jak przyjmie je rynek.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Bezpieczeństwo na rynku jest w interesie zarówno kupujących, jak i deweloperów, a pomysł Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego to krok w dobrym kierunku. Jednak wiele z zapisów projektu ustawy jest mocno dyskusyjnych, szczególnie 5 proc. składka od całości wpłat na otwarty rachunek powierniczy, który jest podstawą funkcjonowania rynku deweloperskiego. Dla nieruchomości o wartości 300 tys. zł składka wyniesie 15 tys. zł. Taki poziom kosztów jest niczym nieuzasadniony i zdecydowanie przewartościowany. Jeśli dodać do tego, że składka ma być płacona od wartości brutto, to niejednokrotnie jej wartość będzie stanowić nawet 30 proc. zysku inwestora. W naszej ocenie akceptowalny i ekonomicznie uzasadniony poziom składki powinien wynieść ok. 1 proc. wartości wpłacanych środków.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Co do zasady, popieramy wszelkie rozwiązania, które idą w kierunku zapewnienia większego bezpieczeństwa kupującym. Natomiast problem zawsze tkwi w kosztach. Opieramy się w tej chwili na otwartych rachunkach powierniczych, w związku z tym odprowadzanie kilku procent bezzwrotnych składek na Fundusz Deweloperski to olbrzymie koszty. Trzeba mieć świadomość, że byłby to następny element podwyższający cenę zakupu mieszkania. 
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Propozycje zmian zapisów ustawy o ochronie praw nabywców wzbudziły wiele             dyskusji w kontekście likwidacji lub zmian w sposobie funkcjonowania otwartego rachunku powierniczego. Należy pamiętać, iż dotychczas obowiązujący system wypłat środków zgromadzonych na otwartych rachunkach jest w pełni kontrolowany przez bank, a „udoskonalona” forma finalnie przełoży się przede wszystkim na kolejne podwyżki cen mieszkań. W samym projekcie ustawy, ani w dokumentach jej towarzyszących nie znaleziono przesłanek realnie argumentujących potrzebę modyfikacji obecnej formy ochrony środków. Jednakże sama idea doprecyzowania pozostałych kwestii, nieobjętych dotychczas zapisami ww. ustawy, jest oceniana pozytywnie.
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
Nad samym pomysłem Deweloperskiego Funduszu Mieszkaniowego można się zastanawiać. Wątpliwości i obawy całej branży budzi jednak jego forma - bezpowrotne przekazywanie na DFG 5 proc. wartości otrzymanych wpłat. To rozwiązanie zdecydowanie nieadekwatne do celów, które mu przyświecają. Branża ma teraz i tak sporo trudności, a obarczanie deweloperów kolejnymi, tak wysokimi opłatami sprawi, że kłopot będą miały mniejsze firmy, które często oferują tańsze mieszkania. Takie rozwiązanie ograniczy konkurencyjność na rynku, a w konsekwencji przyniesie wyższe koszty konsumentom.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Trzeba mieć świadomość, że każda taka zmiana nie pozostaje obojętna względem cen mieszkań. To kolejna składowa, która znów wpłynie na ceny mieszkań w 2020 roku. Myślę że to działanie, które nie jest do końca potrzebne. Ważniejsze byłoby skupienie się na merytorycznych zmianach w ustawie, aby jeszcze bardziej zabezpieczyć klientów, a nie wprowadzanie kolejnych przepisów, które wpłyną na podwyżkę cen mieszkań. Nowa opłata uderzy przede wszystkim w duże, stabilne firmy, które nigdy z tego funduszu nie skorzystają, a będą jego największym płatnikiem.
DOMPRESS

czwartek, 10 stycznia 2019

Deweloperzy o zmianach przepisów związanych z obrotem gruntami rolnymi

Czy proponowane zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego ułatwią firmom zakup ziemi pod inwestycje mieszkaniowe? Jak przygotowywaną nowelizację przepisów o obrocie gruntami rolnymi oceniają deweloperzy? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl.
Jan Jarosławski, radca prawny w Skanska Residential Development Poland             
Każda zmiana, łagodząca aktualnie obowiązujące, daleko idące ograniczenia obrotu ziemią jest dobrą zmianą. Projekt ustawy jest nadal w fazie koncepcji, zaś poluzowanie zakazu zapowiadane jest niemal od dnia wprowadzenia aktualnie obowiązujących przepisów. Poczekajmy więc na publikację projektu, aby oceniać szczegółowe rozwiązania. Warto jednak podkreślić, że wypowiedzi Ministerstwa dotyczące planowanych zmian wskazują, że zakładana jest kosmetyczna korekta dotycząca areału działki, którą można nabyć bez uzyskania specjalnej zgody. Wciąż pomija się jednak głos przedsiębiorców, którzy wskazują na zbyt szerokie ujęcie w przepisach pojęcia ziemi rolnej. Jako taką traktuje się w zasadzie każdą działkę poza miastem, dla której nie ma uchwalonego planu miejscowego na cel inny niż rolny.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Liberalizacja w tym zakresie jest jak najbardziej korzystna. Nawet na terenie Warszawy są grunty, które nie są objęte miejscowym planem zagospodarowania, a są działkami rolnymi. Miasto rozszerza się w kierunku Białołęki czy dalszego Bemowa, a tamte tereny ewidentnie były użytkowane w sposób rolniczy. Zapisy ułatwiające zakup gruntów rolnych umożliwią rozwój rynku deweloperskiego.
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite uwolnienie gruntów, które znajdują się w granicach miast spod ustawy. Każdy ruch w kierunku uwolnienia gruntów jest oczywiście dobry, a blokowanie gruntów w miastach nie bardzo uzasadnione.
Piotr Tarkowski, pełnomocnik zarządu Allcon Osiedla
Intencją ustawodawcy jest ułatwienie nabywania niewielkich nieruchomości rolnych przez osoby zainteresowane osiedleniem się na wsi. Dzięki temu, rolnicy w niektórych przypadkach będą mogli zbyć takie nieruchomości o powierzchni do 1 ha samodzielnie, dowolnej osobie, bez potrzeby ubiegania się o zgodę Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Co do zasady, grunty rolne zlokalizowane w obrębie miast stanowią doskonałe uzupełnienie banku ziemi dla deweloperów. Ustawa miała wejść w życie z początkiem roku 2019, ale dokąd nie wejdzie nie można przewidzieć, jaki będzie jej ostateczny kształt.
Marcin Antczak, prezes FB Antczak
Nowelizacja ustawy to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Obowiązujące od dwóch lat ograniczenia znacząco utrudniały pozyskiwanie ciekawych gruntów do banków ziemi. To rozwiązanie korzystne, nie tylko dla deweloperów, ale także dla rolników i właścicieli zakładów przemysłowych, które  w tej chwili właściwie nie mogą się rozbudowywać. Wiele działek miejskich wciąż ma status nieruchomości rolnych i w tej chwili mogą je nabyć tylko rolnicy indywidualni, którzy ich nie potrzebują.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Bardzo rygorystyczne zapisy ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych nie były tak naprawdę niczym uzasadnione i skutkowały zablokowaniem możliwości zbywania terenów oznaczonych jako rolnicze, położonych w granicach miast lub w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zurbanizowanych. Proponowana liberalizacja to krok w dobrym kierunku.
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Wszelkie zmiany znoszące ograniczenia gospodarki wolnorynkowej są korzystne. Powiedzmy sobie szczerze, zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego były spowodowane pobudkami populistycznymi i nie przyniosły korzyści nikomu poza właścicielami działek budowlanych, którymi można swobodnie obracać, powodując wzrost ich cen.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy zaproponowane przez ministerstwo zmiany ułatwią zakup ziemi pod nowe inwestycje. Na pewno każdy pomysł chociażby częściowego uwolnienia gruntów będzie działał na korzyść potencjalnych inwestorów. Nasza firma skupia jak dotychczas działalność przede wszystkim na terenie Warszawy, w obszarach najbliższych centralnej części miasta i w tych rejonach jesteśmy gotowi kupować grunty.  
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Dotychczasowy zapis ograniczający zakup gruntów rolnych o powierzchni do 0,3 ha był niekorzystny, nie tylko dla deweloperów, ale również innych osób, które po prostu chciały osiedlić się poza centrum miasta. Zwiększenie tego progu do 1 ha na pewno będzie korzystniejsze. Nie można jednak konkretnie ocenić zmian, ponieważ nie wiemy w jakiej formie i kiedy nowelizacja wejdzie.  
DOMPRESS

wtorek, 18 grudnia 2018

Czy w 2019 roku rynek nowych mieszkań wyhamuje

Czy w przyszłym roku popyt i podaż na rynku nowych mieszkań utrzyma się na wysokim poziomie? Jakie czynniki mogą, zdaniem deweloperów, zadecydować o spadku wskaźników rynkowych? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl.
Marcin Mosz, członek zarządu Polnord S.A.
Ze względu na przewidywany wzrost cen we wszystkich segmentach rynku nieunikniona jest tendencja spadkowa. Dotyczy to zarówno sprzedaży mieszkań, jak i liczby nowych lokali wprowadzanych na rynek. Wynika to głównie z rosnących kosztów usług budowlanych oraz trudności z pozyskiwaniem generalnych wykonawców. Dalszy rozwój rynku będzie zależał od tego, czy w bliskiej perspektywie problemy z dostępem do pracowników i materiałów budowlanych zostaną przełamane, a także czy nie zmniejszy się siła nabywcza klientów. Ograniczyć może ją w przyszłości, nie tylko zbyt dynamiczny wzrost cen mieszkań, ale także wyższy koszt kredytów.
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Mimo wzrostu cen zainteresowanie klientów wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie. W niektórych naszych projektach, mamy nawet więcej kontraktów niż w rekordowym 2017 roku i nie zakładamy, aby w kolejnych miesiącach nastąpiła pod tym względem jakaś duża zmiana. Potrzeby mieszkaniowe Polaków wciąż są bowiem bardzo duże. Nie wchodząc w spór czy w Polsce brakuje 1 mln czy 3 mln mieszkań, patrząc na dane Eurostatu Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o warunki lokalowe.
O ile zainteresowanie klientów powinno być wysokie, to sprzedaż mieszkań w 2019 roku będzie jednak niższa. Hamować ją będzie widoczny wzrost cen, jak i mniejsza podaż nowych mieszkań. Poza cenami i dostępnością nowych projektów, na poziom sprzedaży wpływ będzie miała także zdolność nabywcza klientów jako wypadkowa zarobków i wysokości stóp procentowych.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Nadal sprzyja nam sytuacja makroekonomiczna i niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych. Patrząc na sytuację na rynku i 10 proc. wzrost cen mieszkań nasuwają się jednak pytania, co nas czeka w najbliższym czasie. Za nami rekordowe lata w cyklu koniunkturalnym. Nie spodziewamy się powtórzenia tak dużego sukcesu, ale osiągane wyniki są nadal bardzo satysfakcjonujące. Niemniej, istnieje ryzyko spadku dostępności ofert. Naszą odpowiedzią jest szeroki bank ziemi wygenerowany w przeszłości. Posiadamy grunty, które umożliwiają budowę ponad 5700 mieszkań i zakładamy dalszy, aktywny rozwój.
Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Skanska Residential Development Poland
Przy obecnej koniunkturze na rynku mieszkaniowym może być trudniej utrzymać tempo sprzedaży wszystkich inwestycji. Niemniej jednak dobre projekty same się obronią. Dotyczy to szczególnie wieloetapowych osiedli, gdzie oprócz wysokości stawki za metr kwadratowy, dla klientów liczą się także opinie mieszkańców oraz długoterminowa użyteczność i funkcjonalność inwestycji. Ograniczona dostępność gruntów w Warszawie może dodatkowo bezpośrednio przełożyć się na ofertę deweloperów, co naturalnie zrównoważy mniejszy popyt.
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
Wydaje się, że wzrost cen wyhamował rynek i powrócimy do poziomu sprzedaży 18-19 tys. mieszkań w Warszawie w najbliższym czasie. Popyt jest jednak ciągle bardzo silny, finansowanie tanie, zapotrzebowanie na mieszkania duże, a podaż wciąż na wysokim poziomie. Ostatnie 2-3 kwartały były trudniejsze w zakresie przedłużających się procesów administracyjnych, ale mamy nadzieję, że po wyborach administracja wróci do sprawnego zatwierdzania decyzji.
Marta Kasprzak, menadżer ds. sprzedaży i marketingu w Duda Development
Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku sytuacja na rynku mieszkaniowym ustabilizuje się, a ceny utrzymają się na wysokim poziomie. Przyczyną podwyżek cen, jakie można było zaobserwować w ostatnim czasie, był wzrost kosztów materiałów budowlanych i siły roboczej oraz zakupu gruntów. Nic nie wskazuje na to, by w roku 2019 koszty te miały się zmniejszyć. 
Izabela Woźnica-Letka z zielonogórskiego biura sprzedaży EBF Development
Popyt na mieszkania nie zmaleje, co było doskonale widać w ostatnim czasie, gdy do sprzedaży wprowadziliśmy trzy inwestycje w Zielonej Górze. Polacy coraz chętniej inwestują w mieszkania, widząc w nieruchomościach doskonałą lokatę na przyszłość. Największym zainteresowaniem nabywców cieszą się mniejsze lokale, których metraż waha się w przedziale od 39 mkw. do 60 mkw. Na zakup tego typu mieszkań decydują się również inwestorzy, którzy stanowią coraz większy procent naszych klientów.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
Przypuszczam, że w przyszłym roku możemy oczekiwać lekkiego spadku sprzedaży mieszkań, ale powodem nie będzie mniejsze zainteresowanie wśród klientów, lecz wyprzedaż lokali przez deweloperów, bo przy obecnym procedowaniu trudno jest szybko uzupełnić ofertę. Niewielka korekta może mieć także związek z wyższymi cenami, za które odpowiadają koszty gruntów i wykonawstwa. W wyniku tego sprzedaż mieszkań może zmaleć o około 10-20 proc. Wszystko zależało będzie od ogólnego stanu ekonomii, która na razie ma się nieźle. Szczególnie istotny jest tu poziom stóp procentowych, który ma wpływ na wysokość rat kredytowych, a jednocześnie decyduje o atrakcyjności inwestowania w mieszkania względem depozytów.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
W przyszłym roku popyt na mieszkania powinien utrzymać się na wysokim poziomie, podobnie jak w roku bieżącym roku i latach poprzednich. Pomimo rosnących cen mieszkań zapotrzebowanie na lokale będzie nadal duże, szczególnie w dużych miastach. Popyt będzie przewyższał podaż, ponieważ zmniejszy się oferta mieszkań na rynku nieruchomości. Na spadek podaży wpływ będzie miał deficyt gruntów oraz przesunięcie terminów realizacji projektów na późniejszy czas przez niektórych deweloperów ze względu na wysokie koszty wykonawstwa.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Rozwój rynku nieruchomości jest odzwierciedleniem stanu całej gospodarki. Z jednej strony mamy do czynienia z ciągłym wzrostem zamożności Polaków, co pozwala na zakup wygodniejszych, większych mieszkań i domów. Z drugiej strony brak „mocy przerobowych”, wpływający na wzrost cen, prowadzi coraz częściej do rezygnacji z realizacji inwestycji przez firmy deweloperskie. Pożądane byłyby działania administracji rządowej pozwalające na większe otwarcie naszego rynku pracy na pracowników z innych krajów.
Ciekawym rozwiązaniem, które może mieć znaczący wpływ na rynek mieszkaniowy jest ustawa o REIT-ach, czyli funduszach inwestycyjnych lokujących środki w nieruchomościach mieszkaniowych z myślą o ich komercjalizacji i czerpaniu zysku z wynajmu.
Mówiąc o dalszym rozwoju rynku mieszkaniowego trzeba mieć również na uwadze możliwe zmiany w samej technologii budowlanej i powrót do prefabrykacji, która nie wymaga tak dużych nakładów pracy, jak tradycyjne technologie.
Sebastian Barandziak, członek zarządu Dekpol S.A.
Zakładamy, że w przyszłym roku popyt na mieszkania utrzyma się na wysokim poziomie, jak w ostatnich latach. Na dalszy rozwój rynku będzie wpływał niski poziom oprocentowania kredytów oraz wzrost zakupów mieszkań w celach inwestycyjnych.
Justyna Ciesielka, specjalista ds. sprzedaży w Planetbud Development
Liczymy na utrzymanie zainteresowania rynkiem nieruchomości. Główne zagrożenie, jakie widzimy to brak siły roboczej oraz problemy z dostępnością materiałów budowlanych, które mogą zahamować rozwój nowych inwestycji. Rosnące stawki na roboty budowlane mogą przełożyć się na decyzje inwestorów o wstrzymaniu nowych projektów do czasu unormowania się sytuacji na rynku budowlanym.
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Tegoroczny wykres podaży pokazuje, że rozpoczął się już proces spadku ilości nowych ofert wprowadzanych na rynek w porównaniu do roku ubiegłego. Za uszczuplenie oferty odpowiada m.in. deficyt atrakcyjnych gruntów, podwyżki cen ziemi oraz skokowy wzrost kosztów budowy i trudności w utrzymaniu harmonijnej współpracy z firmami budowlanymi. Czynniki te powodują zmniejszenie rentowności inwestycji, a co za tym idzie, rezygnację z planów realizacji nowych przedsięwzięć. Zakładane jest utrzymanie tendencji spadkowej, co może zostać spotęgowane zastąpieniem otwartych rachunków powierniczych wyłącznie zamkniętymi kontami, które dodatkowo utrudnią deweloperom bieżące funkcjonowanie i wyeliminują z rynku mniejszych graczy. Zmniejszona podaż spowoduje także stabilizację dotychczasowego popytu.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Przewidujemy, że w przyszłym roku popyt na mieszkania nieco spadnie, głównie z uwagi na przewidywaną mniejszą siłę nabywczą klientów spowodowaną niższą zdolnością kredytową. Wolumen ofert na rynku nieruchomości utrzyma się na podobnym poziomie. Jednak mimo spadku popytu, ceny uzależnione od kosztów bezpośrednich w procesie budowlanym, z pewnością się nie zmniejszą.
DOMPRESS

piątek, 14 grudnia 2018

Co planują deweloperzy

Jaką strategię przyjęły firmy budujące mieszkania na 2019 rok? Jakiego rodzaju inwestycje zamierzają wprowadzać? Czy deweloperzy planują dywersyfikować portfele inwestycyjne i realizować projekty w innym segmencie niż mieszkaniowy? Które firmy zakładają ekspansję na nowe rynki? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
W naszych działaniach skupiamy się na realizacji projektów mieszkaniowych w segmencie popularnym i o podwyższonym standardzie w największych miastach Polski. W kolejnych miesiącach nie zakładamy zmian polityki w tym zakresie. Na bieżąco monitorujemy zmiany zachodzące na rynku, poszukując nowych możliwości działania. Przykładem tego może być nasza pierwsza inwestycja aparthotelowa, jaką realizujemy w ramach IV etapu Osiedla Bastion Wałowa w Gdańsku. Tego typu projekty traktujemy jednak jako uzupełnienie naszego portfela inwestycyjnego oraz optymalizację możliwości zagospodarowania dostępnych gruntów.
Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska
Mamy bardzo ambitne i konkretne plany na najbliższy rok. Jesteśmy gotowi do uruchomienia 8 nowych projektów mieszkaniowych w nowych lokalizacjach. Ostateczne ich wprowadzenie w znacznej mierze zależy od tempa procesów administracyjnych. Jesteśmy jednak dobrej myśli.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Uważnie obserwujemy sytuację na rynku i to, co się dzieje w budownictwie. Od lat dywersyfikujemy działalność realizując projekty na rynkach mieszkaniowym i biurowym. Niezależnie od wybranego sektora naszą dobrą praktyką jest uruchamianie inwestycji i sprzedaży dopiero po precyzyjnym określeniu kosztów i uzyskaniu niezbędnych pozwoleń. Jednym z naszych najważniejszych priorytetów jest bezpieczeństwo klientów. Analizujemy też inne gałęzie sektora nieruchomości, jak condo hotele, akademiki, czy segment mieszkań na wynajem.
Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Skanska Residential Development Poland
Realizowane przez nas osiedla cieszą się dużą popularnością, dlatego z pewnością będziemy kontynuować te działania i budować kolejne etapy naszych warszawskich inwestycji. Jednocześnie nie zamykamy się na możliwości dywersyfikacji portfela. Zgodnie z filozofią działania Skanska, stawiamy na budownictwo zrównoważone i takie też będą wszystkie, nasze, kolejne projekty. Szczególną wagę przykładamy do tworzenia miejsc bez barier architektonicznych, integrujących różne pokolenia i osoby z różnymi potrzebami. Rodziców z dziećmi, młodych ludzi lubiących aktywny tryb życia, osoby starsze i z niepełnosprawnościami. Dbamy o zapewnienie równowagi pomiędzy budynkami i strefami zielonymi, a także o przemyślane projektowanie przestrzeni wspólnych dla mieszkańców.
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
W 2019 roku planujemy utrzymać sprzedaż na poziomie co najmniej 1000 mieszkań rocznie. Naszym rynkiem jest segment popularny i w tym segmencie będziemy wprowadzać kolejne inwestycje na terenie aglomeracji warszawskiej.
Sebastian Barandziak, członek zarządu Dekpol S.A.
W przyszłym roku będziemy kontynuować realizację strategii zorientowanej na budowę osiedli mieszkaniowych, domów jednorodzinnych oraz apartamentów na wynajem i condohoteli.  Jednocześnie  planujemy wejść z naszą ofertą na nowe rynki: warszawski i wrocławski. 
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
W przyszłym roku zamierzamy kontynuować naszą strategię. Pozostajemy oczywiście na rynku mieszkaniowym i nie zamierzamy zmieniać tego profilu. Niezmiennie działamy na czterech rynkach – warszawskim, wrocławskim, szczecińskim i poznańskim. Zmieniają się natomiast proporcje, ponieważ coraz silniej obecni jesteśmy poza Warszawą. Na koniec września 2018 roku mieliśmy w realizacji 1391 mieszkań, z których 778 lokali oferowaliśmy w stolicy, a 613 w pozostałych miastach. W Szczecinie i Wrocławiu mamy nowe działki, dlatego nasza obecność na tych rynkach będzie jeszcze silniejsza. W 2019 roku planujemy ukończenie projektów, w których znajduje się łącznie ponad 1100 mieszkań, z których 745 lokali zostało już sprzedanych przed końcem września tego roku.
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
2019 rok będzie obfitować dla nas w wyzwania. Zamierzamy znacząco zwiększyć skalę działalności. Do czterech prowadzonych aktualnie projektów mieszkaniowych dołączą dwa kolejne. W jednej z inwestycji, os. Nowina w Dachowej zakładamy w pierwszym etapie budowy realizację 30 domów w zabudowie bliźniaczej o powierzchni ponad 97 mkw. oraz przedszkola i prywatnego placu zabaw na terenie osiedla. To rzadko spotykane na rynku nieruchomości podmiejskich udogodnienie dla rodziców. Premiery kolejnej inwestycji należy spodziewać się już wiosną. Będzie to przyjazna człowiekowi i środowisku propozycja domów, wpisujących się w ideę ekologicznego stylu życia.
Wojciech Duda, wiceprezes Duda Development
Nie planujemy dywersyfikować portfela inwestycji, ale kontynuować naszą, bieżącą strategię. Już dziś możemy zdradzić, że w połowie 2019 roku ogłosimy rozpoczęcie kolejnej inwestycji mieszkaniowej w Poznaniu, jednak szczegółowych informacji dotyczących projektu nie będziemy jeszcze podawać.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Planujemy dalszy rozwój przede wszystkim w obszarze budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego, ale także komercyjnego pod kątem klientów inwestycyjnych. W przyszłym roku wprowadzimy do sprzedaży kilka nowych projektów mieszkaniowych na terenie Warszawy, ale rozpoczniemy również budowę inwestycji składającej się m.in. z lokali inwestycyjnych o małych metrażach, które będą odpowiednie dla inwestorów do wynajmu. Planujemy też pierwszy w historii firmy projekt z segmentu premium na warszawskim Mokotowie. Nieustannie poszukujemy też nowych gruntów inwestycyjnych, na zakup których mamy przeznaczone kilkadziesiąt milionów złotych.
Izabela Woźnica-Letka z zielonogórskiego biura sprzedaży EBF Development
Przyszły rok zapowiada się dla naszej firmy dosyć intensywnie. Do sprzedaży wprowadziliśmy w ostatnim czasie aż 3 nowe inwestycje w Zielonej Górze w różnych lokalizacjach, ponieważ chcemy sprostać odmiennym oczekiwaniom naszych klientów. Apartamenty Jana z Kolna oraz Lisia Apartamenty to idealna propozycja dla osób, które cenią miejski styl życia, natomiast Różane Zacisze to oferta dla miłośników ciszy i zieleni.    
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Nasze plany inwestycyjne w Warszawie zweryfikowały urzędy i instytucje państwowe. W związku z tym powiemy o nich w późniejszym czasie.
Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro S.A.
Niedawno wprowadziliśmy do sprzedaży czwarty, finalny etap osiedla Harmonia Oliwska w Gdańsku-Oliwie. Dostrzegamy potencjał rynku trójmiejskiego i okolicznych miejscowości. W przyszłym roku planujemy wprowadzić do oferty nowe osiedle Brawo. Będzie to druga inwestycja, realizowana przez firmę w Pruszczu Gdańskim. W 2019 roku uruchomimy także sprzedaż mieszkań w osiedlu Ostoja w Rumi. W Gdańsku, blisko lotniska będziemy z kolei realizować Osiedle Start. A w gdyńskiej dzielnicy Karwiny wybudujemy natomiast rodzinne osiedle Zenit, które powstanie przy pięknym lesie, na granicy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Grupa CTE planuje kolejne inwestycje mieszkaniowe kierowane do młodych rodzin, zlokalizowane w popularnych i niedrogich lokalizacjach. Jednocześnie przyglądamy się rynkowi i nie wykluczamy rozpoczęcia aktywności biznesowej w innych segmentach rynku.
Justyna Ciesielka, specjalista ds. sprzedaży w Planetbud Development
Już w tym roku rozpoczęliśmy naszą pierwszą budowę związaną, nie z mieszkalnictwem, a biznesem. W Zalasewie powstają pierwsze dwa budynki biurowo-usługowe, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Staramy się również uzyskać warunki dla kolejnego. Poza tym, kontynuujemy realizację naszej, flagowej inwestycji – Osiedla Kwiatowego. Zainteresowanie domami szeregowymi nie słabnie, wciąż wiele osób wybiera ciche obrzeża miast.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service 
Dywersyfikację portfela inwestycyjnego zaczęliśmy realizować już w ubiegłym roku. Do puli tanich mieszkań, które mieliśmy w ofercie dołączyliśmy inwestycje z nieco wyższej półki – przy ulicy Lema, przy Tauron Arena, a niedawno mieliśmy premierę naszej, najnowszej nieruchomości Lublańska Park położonej przy ulicy Promienistych. W 2019 roku planujemy jeszcze rozszerzyć ofertę,  tym razem o dwa luksusowe apartamentowce.
DOMPRESS

środa, 12 grudnia 2018

Co z cenami mieszkań

Czy w 2019 roku ceny mieszkań będą nadal rosnąć? W jakich inwestycjach i lokalizacjach najszybciej mogą iść w górę? Czy deweloperzy obserwują dalszy wzrost kosztów budowy i zakupu gruntów, które mają zasadniczy wpływ na wycenę mieszkań? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl
Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Tylko w ostatnich 12 miesiącach ceny mieszkań wzrosły średnio o 10 proc. Z uwagi na trudności z podażą nowych inwestycji, jak i rosnące ceny gruntów oraz wykonawstwa należy się spodziewać dalszego ich wzrostu. Przy czym, dynamika powinna być mniejsza niż dotychczas, co potwierdzają także dane za trzeci kwartał br.  
Warto podkreślić, iż pomimo tego że ceny mieszkań nieprzerwanie rosną od 2013 roku, na przykład w Krakowie, czy Warszawie wciąż są one niższe niż przed dekadą, kiedy inflacja wyniosła 20 proc., a zarobki średnio wzrosły o 70 proc. Natomiast przy utrzymujących się, niskich stopach procentowych kupujący mają obecnie wciąż bardzo wysoką zdolność nabywczą, mogą pozwolić sobie na zakup dwa razy większego mieszkania niż na przykład w 2007 roku.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Ronson Development
W przyszłym roku nie powinniśmy oczekiwać znaczących wzrostów cen mieszkań. Już teraz da się zauważyć, że pojawił się „sufit” i klienci zaczynają mieć opory związane z ceną. Oczywiście każda lokalizacja ma swoje prawa i wciąż w najlepszych dzielnicach elastyczność kupujących jest większa, ale można powiedzieć, że rynek osiągnął pewne maksimum. Dotyczy to również kosztów. Ceny gruntów ustabilizowały się, a budowa drożeje minimalnie, co pozwala przypuszczać, że rok 2019 będzie pod tym względem stabilny.
Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Skanska Residential Development Poland
Rosnące ceny gruntów, jak i usług wykonawczych mają bezpośrednie przełożenie na rentowność nieruchomości i ceny mieszkań. Te jednak nie wzrastają już tak znacząco, jak w ostatnich kilkunastu kwartałach. Oczywiście największy przyrost stawek za metr kwadratowy dotyczy lokalizacji centralnych, głównie z uwagi na kurczące się zasoby gruntów, a co za tym idzie ograniczoną dostępność tego produktu. Warszawa jest jednak największym w Polsce rynkiem mieszkaniowym z bardzo zróżnicowaną ofertą, z której każdy na pewno wybierze mieszkanie dostosowane do własnych potrzeb.
Wioletta Kleniewska, dyrektor Biura Sprzedaży i Marketingu Polnord S.A.
Najbardziej dynamicznie rosną i będą rosły ceny mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach, tj. dobrze skomunikowanych z rozwiniętą infrastrukturą, jak i w rejonach, gdzie podaż jest niewielka a popyt wciąż duży, jak na przykład w warszawskim Wilanowie.
W przypadku segmentu popularnego należy też spodziewać się dalszych korekt cenowych. Nie tak dynamicznych, jak w ciągu ostatnich miesięcy, ale jednak uwzględniających rosnące ceny wykonawstwa oraz coraz wyższe koszty związane z zakupem nowych gruntów inwestycyjnych.
Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom S.A.
Ceny mieszkań powoli stabilizują się wraz ze stabilizacją kosztów generalnych wykonawców oraz materiałów budowlanych. Zakładamy, że ten poziom utrzyma się w perspektywie całego 2019 roku.
Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.
Ceny mieszkań nadal będą kształtować się w oparciu o ceny transakcyjne gruntów oraz koszty realizacji projektów. Spodziewamy się powolnej stabilizacji kosztów wykonawstwa, natomiast polityka cen gruntów nadal zostaje niewiadomą. Nie można wykluczyć kolejnych podwyżek cen mieszkań, ponieważ dotychczasowe korekty, średnio o około 10 proc., nie odzwierciedlają wzrostów po stronie realizacji inwestycji.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Wydaje się, że poziom cen mieszkań osiągnął górną granicę i zdolności kredytowe kupujących nie pozwolą na dalsze podwyżki. Możliwy jest scenariusz, w którym spora liczba planowanych inwestycji zostanie zawieszona. Jednocześnie doświadczenia dojrzałych, zachodnich rynków wskazują, że model zaspokajania własnych potrzeb mieszkaniowych poprzez zakup mieszkania nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem. Być może przyszłość rynku mieszkaniowego to fundusze kapitałowe, które są odbiorcami mieszkań deweloperskich w celu wynajmu.
Sebastian Barandziak, członek zarządu Dekpol S.A.
Spodziewamy się dalszego wzrostu cen mieszkań. W dużej mierze będzie to wynik coraz wyższych kosztów gruntów oraz budowy. Najbardziej wrażliwe na zmiany będą inwestycje realizowane w unikalnych lokalizacjach. Spodziewany wzrost wartości nieruchomości w czasie będzie zaś stanowić dodatkowe źródło zysku dla osób inwestujących w mieszkania na wynajem. To właśnie sprawia, że popyt na dobrze zlokalizowane apartamenty na wynajem i aparthotele utrzymuje się na wysokim poziomie.
Izabela Woźnica-Letka z zielonogórskiego biura sprzedaży EBF Development
Aktualnie ceny mieszkań zmieniają się dosyć dynamicznie, dlatego trudno określić, jakie stawki będą oferować deweloperzy w 2019 roku. Oczywiście zasadniczy wpływ na wzrost cen mają rosnące koszty budowy, a więc materiałów budowlanych oraz wynagrodzenia dla podwykonawców. Poza tym, drożeją działki budowlane, a ich liczba zmniejsza się systematycznie szczególnie w dużych miastach. Dlatego przed wprowadzeniem nowej inwestycji przeprowadzamy skrupulatną analizę rynku, by ustalić ostateczne ceny mieszkań. Staramy się utrzymywać ceny rynkowe, obowiązujące w danym rejonie.
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Koszty wykonawstwa i ceny gruntów mają zasadnicze znaczenie dla wzrostu cen mieszkań. Na rynku obserwować możemy dość stabilną relację popytu i podaży. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie zaistniały czynniki, które miałyby zwiększyć popyt, czy wpłynąć na spadek podaży. Głównym czynnikiem, który może zdecydować o zmianie cen to z pewnością wzrost kosztów produkcji.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Dalszy wzrost cen mieszkań w 2019 roku jest nieunikniony. Szczególnie w przypadku takich lokalizacji, gdzie grunty pod inwestycje zostały zakupione w ciągu ostatnich dwóch lat. W tym czasie większość dobrze usytuowanych działek było w wysokich cenach nabywanych przez deweloperów. Dochodzi do tego wzrost kosztów wykonawstwa. Dlatego deweloperzy chcąc osiągnąć zysk będą zmuszeni do podnoszenia cen mieszkań.
Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro S.A.
Spodziewamy się stabilizacji cen lub ich lekkiej korekty, głównie ze względu na rosnące koszty budowy. Zapotrzebowanie na nowe mieszkania utrzymuje się na wysokim poziomie pomimo wzrostu cen. Branży służy niskie bezrobocie, wzrost wynagrodzeń i ciągle niskie stopy procentowe. W przypadku Trójmiasta wzrost cen jest ściśle skorelowany z konkretną lokalizacją. W niektórych rejonach Gdańska, jak Przymorze, czy Wyspa Spichrzów ceny nieruchomości w ostatnim czasie bardzo wzrosły.
Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska
Jeśli chodzi o koszty wykonawstwa prognozujemy raczej stabilizację kosztów. Choć sądzę, że punkt równowagi i tak znajduje się na wysokim poziomie. Bierzemy pod uwagą niewielki spadek cen materiałów. Nie przypuszczam natomiast by wyśrubowane ostatnio koszty pracy spadły do wcześniejszego poziomu. Zakładam też, że ceny mieszkań ustabilizowały się i deweloperzy nie mają już dużej przestrzeni do podnoszenia stawek, by zrekompensować sobie wysokie koszty budowy i gruntów. W ten sposób godzą się siłą rzeczy z obniżeniem marży deweloperskiej w perspektywie średnioterminowej.
Justyna Ciesielka, specjalista ds. sprzedaży w Planetbud Development
Niestety, możemy spodziewać się dalszego wzrostu cen na rynku pierwotnym, właśnie ze względu na rosnące koszty budowy.
Olga Pietrzak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Skaland
Tradycyjnie stawki najszybciej będą szły w górę w przypadku inwestycji zlokalizowanych w atrakcyjnych częściach miast z bogatą, okoliczną infrastrukturą i udogodnieniami komunikacyjnymi. Wzrosty mogą być także odczuwalne w najbardziej popularnym wariancie mieszkań, których metraż mieści się w przedziale 40-60 mkw.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service  
Wszystkie przesłanki z szeroko pojętego rynku nieruchomości utwierdzają nas w przekonaniu, że 2019 rok nie będzie wyjątkiem w kwestii cen mieszkań. Wciąż rosnąca inflacja, koszty materiałów i robocizny przekładają się bezpośrednio na wysokość nakładów związanych z procesem budowy. Natomiast duży wpływ na ceny gruntów ma utrzymujący się na wysokim poziomie popyt. Wszystkie te czynniki wpływają na wzrost cen mieszkań, który moim zdaniem, utrzyma się także w 2019 roku.


DOMPRESS